Dziękujemy wszystkim za udział w Akcji w SCC, za pomoc, za adopcje itp.
Akcja jak zwykle udana, kilka kotów znalazło domy i kilka piesków.
Parę fotek do obejrzenia:
Akcja w SCC 27-28 czerwca zakończona pomyślnie :)
29 czerwca 2009Maluszki
29 czerwca 2009Ami
28 czerwca 2009
Ami – od 14/06 przebywała w schronisku.
To ta koteczka po zmarłym, która pogryzła pracownika – dlatego była na obserwacji. Jest skrajnie przerażona i dlatego agresywna.
Nie je, nie pije, nie załatwia się.
Znalazł się cudowny dom, który nie bał się dać szansy Ami. Mocno trzymamy kciuki za przełamanie koteczki i szczęście dla niej i jej opiekunów.
Rysia
27 czerwca 2009Margo
26 czerwca 2009Puzonik
25 czerwca 2009
Puzonik – małe kilkutygodniowe cudo. Burasek o ciekawym umaszczeniu wpadającym bardzień w kolor złotawy. To grzeczny kociak, z dnia na dzień stający się wiekszym pieściochem, lubiący zabawy i inne koty. Puzonik ma problem z tylną łapką, nie jest ona w pełni sprawna, być może jest to skutek po wcześniejszym złamaniu. Jest jeszcze za mały na wykonanie dokładniejszych badań i prześwietleń ale za około 2 tygodnie kocurek będzie im poddany.
Jeżeli ktokolwiek podjął by się adpocji i przejęcia leczenia Puzonika służymy pomocą.
Kocio znalazł wspaniały dom na akcji w SSC 27.06.2009
Poldek
24 czerwca 2009
Poldek – to przepiękny, kastrowany kocur, który przez kilka dni plątał się po bloku i przerażony pchał się do ludzi prosząc o pomoc. Ogromny, pięknie pręgowany, z cudnymi cętkami na brzuchu.
Kochany, łagodny olbrzym. Kot ideał. Jest młody i zdrowy. Grzeczny, nie zaczepia innych kotów, dobrze się z nimi dogaduje, ładnie korzysta z kuwety. Jest odważny, boi się jedynie małych dzieci.
Wyjec
23 czerwca 2009Telma
22 czerwca 2009
Telma – dwie, nowe koteczki po zmarłej osobie -Telma (bura) i Luiza (biało-czarna). Domowe, kuwetkowe, zaszczepione, wysterylizowane. Kotki są ze sobą bardzo zżyte, tulą się do siebie w kartonie, są ogromnie przerażone, żyją w totalnym stresie, odmawiają jedzenia.
Na kociarni Telma siedziała tylko w swoim koszyku, tam dostawała jedzienie które conieco poskubywała. Bardzo się bała.
Luiza znalazła już swój dom. Telma pojechała razem z nią jednak otrzymała schronienie tymczasowe i szuka domu na stałe. To bardzo kochana, piękna kotka.
Łapek
21 czerwca 2009
Łapek – na początku swojej znajomości z nami był dla nas Łapką a w zasadzie bezimienną połamana kicią oddaną 8/10 do schroniska. Była to kicia dokarmiana przy bloku mieszkalnym, mieszkała w piwnicy, na korytarzu… Teraz juz wiemy, że jest wykastrowanym kocurkiem a więc Łapek na pewno miał kiedyś dom… ale to było kiedyś…
Połamaniec trafił więc do schroniskowej klatki, jako kot w zasadzie niczyj, ale z możliwością powrotu na swoje piwniczne „śmieci”. Miał tam zapewnioną miskę żarcia. Postanowiliśmy mu pomóc. Znalazło się dla niego tymczasowe schronienie niestety nie może przebywać tam długo z uwagi na wyjazd opiekuna w połowie listopada. Do tego czasu Łapek na pewno nie dojdzie jeszcze do siebie.
10/10 przeszedł bardzo poważną operacje, okazało się, ze złamana łapka była uszkodzona w dwóch miejscach. Została wyrwana ze stawu całkowicie, a staw skokowy połamany. Ma amputowaną głowę kości udowej lewej i złamanie śródstawowe stawu skokowego lewego-stabilizacja 2 gwoździe okrągłe. Z chorą łapą kotek radzi sobie dobrze, czekamy na zdjęcie gipsu, a za miesiąc na wyjęcie gwoździ. Wstał szybko i szybciutko zaczął kuśtykać. Niestety okazało się, że Łapciaka również bardzo boli go ogon. Czeka go najprawdopodobniej kolejna operacja amputacji ogona. Ma tam juz początki martwicy. Poza tym on jest cudnym, w 100% kuwetkowym kotem. Uwielbia być tulony, leżeć na kolankach i wtulać głowę w dłonie, z jedzeniem nie grymasi i co tu dużo gadać jest przekochany, nie może wrócić do piwnicy.
Łapek pilnie potrzebuje kochającego domu na resztę życia. Należy mu się, bo dowiedzieliśmy się, ze jego obrażenia, to nie samochód, czy inny wypadek.. to robota złej ludzkiej ręki. Biedny kocio-ile on juz przeżył.
23/03 Kocurek jest już prawie całkowicie zdrowy, świetnie radzi sobie ze słabszą łapką. Nie przeszkadza mu ona w zabawach. Zyje pod czułą opieką w DT i ma już prawie wszytko. Brakuje tylko własnego domku i kochającego Dużego tylko dla siebie.








