Niunia

25 maja 2010

Niunia (521 / 09)  – starsza około 10letnia koteczka która została sama po śmierci swojej opiekunki. Trafiła do schroniska oddana przez rodzinę zmarłej wraz z Kiciusiem, Kajtkiem i Czarusiem którzy są prawdopodobnie jej synami. Wszytkie 4 koty są bardzo zadbane, łagodne, widać że były kochane, jednak stres i nowa rzeczywistość w jakiej się znalazły wyraźnie odbijają się już na ich wyglądzie. Niunia jest wysterylizowana i zaszczepiona. Jest bardzo spokojną kotką, nauczoną życia z człowiekiem, potrzebującą miłości i spokojnego miejsca na stare lata.

Czaruś

24 maja 2010

Czaruś (524 / 09) -   około 8letni kocurek z czwórki po zmarłej. W schronisku od 14/10, wykastrowany i zaszczepiony. Pilnie szuka domu, bardzo potrzebuje kontaktu z ludźmi.

Myszka

23 maja 2010

Myszka – data urodzenia: 2008. Czarna kotka dwuletnia, pół długowłosa, sterylizowana. Kotka regularnie odrobaczana, szczepiona. Bardzo żywa, energiczna uwielbia się bawić i robi to godzinami. Jest bardzo ciekawska. Uwielbia się głaskać i bardzo głośno przy tym mruczy. W domu mieszkała z potężnym syberyjczykiem. Jego wielkość nie przeszkadzała jej w zaczepianiu go i długich zabawach. Przyzwyczajona do obecności dziecka. Szuka nowego domu z powodu wyjazdu za granicę jej właścicieli.

Lusia

22 maja 2010

Lusia – trafiła do katowickiego schroniska, gdzie przerażona i apatyczna w ogóle nie jadła… przy każdym hałasie drżała ze strachu. Zanim trafiła do schroniska musiało się jej przytrafić coś niedobrego ze strony człowieka. Kicia bardzo bała się ludzkich kroków, nóg. Początkowo, widząc nad sobą ludzką dłoń, cała się kuliła, jakby obawiała się ciosu.

Dziś Lusia jest w domu tymczasowym już od kilku tygodni i zmieniła się nie do poznania. Kotka ma ogromny apetyt i nadrabia „chude miesiące”, bardzo ładnie się zaokrąglając. Okazała się też, że jest wyjątkowo radosnym, pogodnym i żywym kotkiem. Zniknął strach, kroki i widok zbliżającego się człowieka nie kojarzą się jej już źle, przestała się kulić ze strachu i sama przychodzi prosić o pieszczoty ocierając się o opiekunów :)

Lusia ma nie więcej niż rok. Jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana. Jest oczywiście kuwetkowa i bardzo grzeczna.

Jest kotkiem wyjątkowym – bardzo czułym, sympatycznym i towarzyskim. Bardzo lubi towarzyszyć człowiekowi w codziennych czynnnościach, uwielbia drapanie za uszkiem i po bródce. Kocha też zabawy – a trzeba wiedzieć, że jest zwierzątkiem wręcz fantastycznie skocznym. Bardzo cieszy się z każdej nowej zabawki. Prześmiesznie szaleje, mordując sztuczne myszki, grając solo w piłkę nożną, ale jej ukochaną zabawą jest skakanie i łapanie w locie piórka na patyku :)

Lusia jest prześliczna – ma bardzo gęste, błyszczące futerko, gruby ogonek i drobną posturę. Ma prześliczne, „elegancikowate” umaszczenie – białą bródkę, skarpetki i śliczne, długie, białe wąsy, kontrastujące z czarnym futerkiem.

Lusia szuka domu, który ją pokocha i wynagrodzi jej smutne doświadczenia z przeszłości. Kogoś, kto będzie mógł poświęcić jej codziennie trochę czasu, przytulić ją, kto znajdzie parę chwil na wspólne zabawy…

Pokochaj uroczą Lusię. Ona wyjątkowo zasługuje na bezpieczną przystań…

Kotek może być dowieziony do nowego opiekuna, w zasadzie na terenie całego kraju :) W tej chwili przebywa w Katowicach.

Adelcia

21 maja 2010

Adelcia – ma 6 tygodni i jest wesołym, rozbrykanym kociakiem. Uwielbia się bawić, gonić za sznureczkiem, mordować zabawkowe myszki i polować na wszystko co się rusza. Prezentuje także pełen zestaw kociej miłości- mruczy, przytula się, całuje i strzela baranki. Adelcia jest zdrowa, odrobaczona, dostanie talon na bezpłatną sterylizację. Szuka dobrego, odpowiedzialnego domu, który ją pokocha i zapewni długie, szczęśliwe życie.

Franuś

19 maja 2010

Franuś (66/01) – to śliczny klasyczny burasek, półtoraroczny kocurek gęsta sierść, żłote oczka, miły, wesoły i bardzo kontaktowy. Ma w sobie ogromne pokłądy miłości gotowy obdarować nimi nowego opiekuna-wybawcę.

Jest wykastrowany i zaszczepiony, tolerujący inne koty, nigdy nie był jedynakiem. Kochający bardzo człowieka, najchętniej ciągle by przebywał w Jego towarzystwie. Mruczący, wtulający się w każdą część człowieka, którą akurat ma dostępną, upominający się o pieszczoty.

Dla Franusia nie ma miejsca w schronisku – inne koty stanowią zdrowotne zagrożenie dla niego i dlatego nie mógł trafić na kociarnię, a klatki nie można zajmować zbyt długo, ze względu na napływ kolejnych niechcianych kotów.

KOTEK MUSI BYĆ „JEDYNAKIEM” I NIE WYCHODZIĆ Z DOMU!

Kubuś

18 maja 2010

Kubuś (58/01) – ma dopiero półtora roku, jest młodziutkim kotem. Jest biało czarny, ma śmieszną łatkę na brodzie, miękkie futerko, słodki różowy nosek i cudne oczy. Patrzy tak mądrze i smutno jakby wiedział o życiu już wszystko. I gada, jeśli tylko ma słuchacza gada po swojemu. Pewnie chce opowiedzieć swoją historię, szuka kogoś, kto wysłucha, zrozumie i otworzy serce.

Wykastrowany, zaszczepiony, tolerujący inne koty, żył ze sporą grupą kotów u starszej pani. Bardzo proludzki, przyzwyczajony do czułości, uwielbia być noszony na rękach, z miejsca mruczy.

Dla Kubusia jak i jego towarzysza Franka nie ma miejsca w schronisku – inne koty stanowią zdrowotne zagrożenie dla niego i dlatego nie mógł trafić na kociarnię, a i klatki nie można zajmować zbyt długo, ze względu na napływ kolejnych niechcianych kotów.

KOTEK MUSI BYĆ „JEDYNAKIEM” I NIE WYCHODZIĆ Z DOMU!

Pusia

17 maja 2010

Pusia – Kotka ma na imię Pusia. Znaleziona latem zeszłego roku. Czarna z białym dekoltem i skarpetami. Ma ok. 14 miesięcy. Sterylizowana jakieś 2 miesiące temu.

Z charakteru łagodna, raczej ufna, choć nie od razu podchodzi. Lubi się bawić. Chowana z innymi kotami. Nie wyciąga pazurków, można ją głaskać, brać na ręce, ale za długo nie usiedzi :)

Szuka dobrych, kochających opiekunów.

Piętaszek i Czarnulek

16 maja 2010

Piętaszek i Czarnulek – Żyją, są piękne. Ale… Bardzo potrzebują pomocy. Wychowały się w domu gdzie była spora grupa kotów. Czasem bywa, że opiekunowie zaczynają chorować i tak się właśnie zdarzyło. Znalazły się w schronisku, które dla kotów wychowanych w domu jest przerażające bo to i inne zwierzęta, obcy ludzie, obce zapachy. A one jeszcze mają obniżoną odporność (Zespół nabytego niedoboru immunologicznego kotów). Dlatego tak bardzo potrzebują domu. Nie mogą trafić do większej grupy innych kotów, tak jak w schronisku, bo koty walczące o swoje terytorium są dla nich zagrożeniem. W swoim towarzystwie są bezpieczne, dlatego szukają takiego miejsca, domu, gdzie spokojnie będą mogły przeżyć swoje kocie życie dając wielką radość opiekunowi. Są bardzo spragnione jego obecności i pieszczot. Mieszkają w tej chwili szczęśliwie w domu tymczasowym, ale nie mogą tam być długo. A jakie są wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Choć zdjęcia nie oddają wszystkiego, bo trudno poczuć na fotografii tę miłą miękkość ich futerka. Chłopaki mają około 1,5 roku-to jeszcze młodziutkie koty. Całe życie przed nimi. Szukają wspólnego domu, ale możliwa jest także adopcja pojedyncza. Bez względu gdzie mieszkasz, jeśli czujesz, że możesz uratować któregoś z nich- zadzwoń- razem na pewno wymyślimy jakiś transport.

Toffi

15 maja 2010

Toffi – data urodzenia 2005.03.05. Kremowy – rudy pięcioletni kocur, syberyjski, kastrowany. Kotek był regularnie na wizytach u weterynarza – szczepienia, odrobaczenia, przycinanie pazurków. Nie wychodzący na zewnątrz – kuwetowy. Jest śpiochem i uwielbia wylegiwać się na kanapie. W domu mieszkał z innym kotem z którym często się bawi. Jest niezależny ale bardzo łagodny. Przyzwyczajony do obecności dziecka.

Szuka nowego domu z powodu wyjazdu za granicę jej właścicieli.