Trawiś

31 sierpnia 2010
TrawiśTrawiś jest pięknym, dużym, prawie zupełnie białym kotem. Ma ciemną czapeczkę na głowie, plamkę na grzbiecie i oryginalnie umaszczony ogon – ciemno pręgowany z jasną obrączką na końcu. Futerko jest nieco dłuższe niż u innych kotów.
Ma za sobą trudne lato. Stracił dom wskutek ludzkiej nieodpowiedzialności. Prawdopodobnie został podrzucony w miejsce gdzie są karmione bezdomne koty. Zupełnie nie radził sobie na ulicy, nie znał kocich kryjówek, gdy była burza był tak mokry jakby wpadł do wanny z wodą, trzeba go było suszyć ręcznikami. Stale siedział w jednym miejscu na trawniku, tak jakby czekał aż go ktoś stamtąd zabierze – podchodził do wszystkich i łasił się.
Teraz jest w domu tymczasowym, gdzie sprawuje się doskonale. Lubi być głaskany i drapany pod brodą, mruczy wtedy zadowolony. Dobrze znosi inne zwierzęta. Wzorowo korzysta z kuwety. Bardzo lubi wychodzić na balkon.
Trawiś ma ok. 2 lat, jest wykastrowany i zdrowy, został odrobaczony i zaszczepiony. Ma książeczkę zdrowia. Z nowym opiekunem zostanie podpisana umowa adopcyjna.

Kot przebywa Warszawie.

Trawiś znalazł dom 29 grudnia 2010. :-)

Cynamon

28 sierpnia 2010

Cynamon – piękny, beżowy dorosły kocurek złapany w pobliżu przedszkola gdzie kręcił się od kilku dni. Wygląda na porzuconego starszego kota, być może po zmarłej osobie. Radzi sobie na kociarni ale nie czuje się tam dobrze, jest bardzo zestresowany i wystraszony. Zaszczepiony i wykastrowany. Od 05/12 Cynamonek przebywa w DT. Jest jeszcze bardzo chudziutki, powoli regeneruje siły i wraca do dobrej kondycji.

Numer kontaktowy: 889 771 107

Zaginęła kotka Lucy

27 sierpnia 2010

LucyDnia 17 sierpnia 2010 w Chorzowie przy ul. 23 Czerwca a ul. 3 Maja zaginęła kotka o imieniu Lucy. Kotka jest wysterylizowana lecz niestety bardzo płocha i nie daje się głaskać. Natomiast przy złapaniu nie jest agresywna. Kotka ma gdzieś 2,5-3 lat. Jest bura bez znaków szczególnych.

Kontakt: 663 073 138

Matula

24 sierpnia 2010

Matula (491 / 08) – bura mama przyjęta 24/11/08. Miała 2 kociaki które zostały zabrane już do własnych domów. Zaszczepiona 27/11, wysterylizowana 22/11, od 23/12 zamieszkała na kociarni. Jest kilkuletnią, spokojną kotką, bardzo łagodną i chętnie podstawiającą łebek do głaskania. Zawsze pierwsza podbiega do jedzonka a najchętniej wyjada wątróbkę, także z innych misek. :)

Matula odeszła od nas. Choroba zabrała ją nagle. Będziemy zawsze o niej pamiętać.

Balbina

18 sierpnia 2010

Balbinka  (237 / 08) – 6 letnia kicia oddana przez właściciela ponieważ podobno gryzła. Zaszczepiona. 22/07/08 trafiła na kociarnię,  jest niesamowicie przerażona, nie je, nie wychodzi. Jej oczy mówią wszystko za siebie.

W ostatnich dniach Balbinka troszkę się odblokowała, wychodzi samodzielnie i je. Jednak dalej jest nieufna i wystraszona. To trudny kot, posykuje przy próbie głaskania, być może żyje w ciągłym stresie. Na pewno i dla niej jest gdzieś bezpieczne, spokojne miejsce na ziemi.

Balbina nie doczekała swojego nowego domu. Weterynarz pomógł jej odejść 18 sierpnia 2010.

Mały Dżo

18 sierpnia 2010

Mały DżoMały Dżo – tylko mnie kochaj. Kwintesencja radości życia. Domek stały poszukiwany.

Mały Dżo w kilku słowach. Wiek: 7-8 tygodni, zdrowy, odrobaczony, niezaszczepiony (za mały na szczepienie), z własną książeczką zdrowia. Buro-biały z cętkami na brzuchu i śmiesznym malunkiem na bokach. Obecnie przebywający w domu tymczasowym w Tychach na Śląsku, przybyły ze schroniska w Katowicach, gdzie groziła mu choroba lub nawet śmierć; teraz szukający nowego domku i kawałka podłogi dla siebie. Najlepiej u Ciebie. Do adopcji w każdej chwili, tylko w odpowiedzialne ręce dobrego człowieka, któremu nie straszne przebywanie z niestrudzonym podróżnikiem po mieszkaniu, poznającym świat i kociakiem pełnym energii. Jedzący wszystko, niewybredny nawet w najmniejszym stopniu, pożeracz kocich chrupków i zawzięty łowca ludzkich dań, kuchnia to jego ulubione pomieszczenie. Korzystający z kuwety, choć bywa jeszcze że czasem nie zdąży. Pełen radości, optymizmu, kociej miłości przytulak, kochający ludzi i dobrą zabawę. O tak, zabawa to jego powołanie. Wiadomo – kociak to energia. Kot o wrodzonym talencie do mruczenia, znawca kanap, koneser poduszek z uwielbieniem oddaje się głaskaniu, Urok, spryt, inteligencja Kubusia Puchatka – mały rozumek, ale wielkie serce. A przy tym rozbrajająca ciapowatość i nieporadność. Bardzo rozmowny (zwłaszcza na widok miski z jedzeniem), wydający z siebie najróżniejsze dzięki, ostatnio głównie skrzeczenie. Porusza się z turbo doładowaniem, w trakcie gonitwy i zabawy – jego ogon przebiera kształt nastroszonej szczotki. Po prostu: szalony, przekochany, wesoły rozrabiaka, małe kociątko poszukujące nowego domu i miejsca w Twoim sercu.

Mały Dżo zostanie wydany do adopcji tylko po podpisaniu umowy adopcyjnej (zobowiązującej również do kastracji po osiągnięciu odpowiedniego wieku) oraz spełnieniu wymogów - Mały Dżo szuka domku tylko naj naj naj. Może zamieszkać zarówno z psem (obecnie wychowuje się z owczarkiem niemieckim), jak i kotem. Domku, przybywaj, mały agent czeka…

Kontakt: 606 789 274 lub basiatwince@wp.pl

Logan

17 sierpnia 2010

szuka domu.Logan. Gdyby potrafił mówić, byłby jak kabaret, gdyby był kartką z kalendarza, prezentowałby Marzec, gdyby stanął przed lodowcem, roztopiłby go swoim spojrzeniem. Ot, Kot nad Koty. Logana po prostu się kocha. Na Jego widok uśmiech sam pojawia się na twarzy, drzewa ustępują miejsca, a lodowce szeregowo topnieją. Czasem zdaje się, że wokół tego Kota roztacza się magia, Logan wciąga, fascynuje, z nim na chwilę zapomina się o tym, co złe. Gdyby bowiem potrafiłby mówić, byłby jak kabaret. Czasem, kiedy się na niego patrzy, ma się wrażenie, że stoi się przed najpoważniejszym i najbardziej filozoficznym kotem na świecie. Dumny, leżąc niczym posąg, spogląda wówczas na ciebie z wyższoscią. Innym razem, kiedy spogląda się na niego tylko kątem oka, ten zmienia się w bezstresowego młodziaka szalejącego z rozbawioną miną w sylu „aleocochodzi”. Jest typem kota, którego „co nie zabije, to wzmocni”. Niewyobrażanie twardy i silny psychicznie kot. Nie daje się smutnej schroniskowej rzeczywistości, w schronisku jest już niecałe dwa lata, zdążył się przyzwyczaić. Zdaje się, że lubi sprzeczność, chce postępować inaczej niż inni, więc dziarsko się trzyma. Niezaprzeczalnie uparte stworzenie. Logan to Kot, którego nie sposób przeoczyć, choć ten czasem usilnie próbuje zniknąć przed światem. Nawet jeśli usiadłby niepewnie przed najozdobniejszą na świecie choinką, Twój wzrok bezwątpienia padłby właśnie na Logana. Niewymuszony majestat, najwyższej klasy elegancja sprawiają, że gdyby szukanu Króla, za Logiem stanęłoby całe zgromadzenie. Jest również świetnym aktorem, zmienia się jak marcowa pogoda, to przylepiasty, chętnie wskakuje na kolana, mruczy, to z kolei smutny albo zły chowa się przed światem, tak jakby obraził się na wszystkich, że śmiano pominąć jego osobę i zostawić Tu ze statusem Niekochanego. Też coś, niegodne do władcy. Co śmieszne w Logu to też to, że Log ma misję. Usiąść na kolanach. Chwilę na nich posiedzieć. I zejść. Gdyby opis Logana miał obejmować tylko przymiotniki, w tekscie zawarte byłby głownie mocne i dobre cechy: nietuzinkowy, zabawny, kochany, uparty i inteligentny, czasem lekko nieśmiały. Bywa także nieco niezależnym. Albo nic by się nie napisało, tylko się uśmiechnęło. Bo Logana po prostu się kocha.
Smutny jest tylko fakt, że Log wciąż jest niczyi. I że od dwóch lat nikt nie zechciał otworzył przed nim drzwi swojego serca.
Logan: „Pozory mylą, nie jestem zbójem, jasne!?”

Od 18 grudnia niepotwarzalny Logan króluje w nowy domu. Powodzenia, Loganku :-)

Arnold

14 sierpnia 2010

ArnoldArnold – Koci Olbrzym, wykastrowany, zaszczepiony, wielki kocur dokarmiany przez dłuzszy okres czasu przez pewnych ludzi, którzy musieli się wyprowadzić.

Tak właśnie Arnold trafił do schroniska. Bardzo lubi ludzi.

Leja

12 sierpnia 2010
LejaLeja jest uroczą roczną kotką. Zadbana, wysterylizowana i szczepiona (aktualna książeczka).
Wychowana w mieszkaniu, boi się wychodzić na zewnątrz, za to uwielbia się bawić i ganiać
za zabawkami.  Zazwyczaj wieczorami wskakuje na kolana i cudownie mruczy.
Lubi pieszczoty acz nie dopomina się o nie. Załatwia się do kuwety i nie jest wybredna w jedzeniu.
Ze względu na to, iż nie zawsze dobrze znosi małe dzieci i ich zabawy, musimy poszukać jej nowego kochającego domu (mamy dwie małe dziewczynki).
Kontakt: 519 063 178 (Zabrze)

Zaginął Szprot!

04 sierpnia 2010

15 lipca w Katowicach-Bogucicach (os. Kukuczki) zaginął bury dachowiec, grubawy o długich nogach. Samiec o dużych gabarytach. Kastrat i astmatyk. Jest bardzo przyjazny, ale możliwe że zestresowany swoją sytuacją. Wabi się Szprot, dawniej Bytuś.

Kontakt: 507 686 800