|
|
Czerwiec 2009
|
Maluszki
- na akcji adopcyjnej w SSC w dniach 27i 28.06.2009
nowe domy znalazło sporo kociaków .
|
 |
 |
 |
 |
|
Ami
- od
14/06 przebywała w schronisku.
To ta koteczka po zmarłym, która pogryzła pracownika dlstego była na
obserwacjii. Jest skrajnie przerażona i dlatego agresywna
Nie je, nie pije, nie załatwia się. Znalazł się cudowny dom,
który nie bał się dać szansy Ami. Mocno trzymamy kciki za
przełamanie koteczki i szczęście dla niej i jej opieknów.
|
 |
 |
|
Rysia- Jest wysterylizowana i zaszczepiona. To kotka przytulasna, zdrowa i kuwetkowa. Jest z VI 2008 r.
Rysia nie przepada za innymi kotami ale je toleruje. Rysia uwielbia być blisko człowieka,
, najchętniej by nie schodziła z kolan. To kot przylepka.
. |
 |
 |
|
Margo
- młoda, śliczna koteczka, bardzo zabiegająca o
uwagę ze strony człowieka. Domowa, wysterylizowana,
korzysta z kuwetki. Margo już szczęsliwa we własnym domu.
|
 |
 |
|
Puzonik
- małe kilkutygodniowe cudo. Burasek o
ciekawym umaszczeniu wpadającym bardzień w kolor
złotawy. To grzeczny kociak, z dnia na dzień stający się
wiekszym pieściochem, lubiący zabawy i inne koty.
Puzonik ma problem z tylną łapką, nie jest ona w pełni
sprawna, być może jest to skutek po wcześniejszym
złamaniu. Jest jeszcze za mały na wykonanie dokładniejszych badań
i prześwietleń ale za około 2 tygodnie kocurek będzie
im poddany.
Jeżeli ktokolwiek podjął by się adpocji i przejęcia leczenia
Puzonika służymy pomocą. Kocio znalazł wspaniały dom na akcji w SSC 27.06.2009
|
 |
|
|
Poldek
- to
przepiekny, kastrowany kocur, który
przez kilka dni plątał się po bloku i przerażony pchał sie do ludzi
prosząc o pomoc.
Ogromny, pieknie pregowany, z cudnymi cetkami na brzuchu.
Kochany, łagodny olbrzym. Kot ideał. Jest młody i zdrowy.
Grzeczny, nie zaczepia innych kotów, dobrze sięz nimi dogaduje,
ładnie korzysta z kuwety.Jest odważny, boi sie jedynie małych
dzieci.
|
 |
 |
|
Wyjec (169
/ 09) - od 24/05 w schronisku, zaszczepiony 25/05, wykastrowany 01/06.
Bardzo proludzki kot, chce koniecznie wyjśc z klatki, lgnie
do ludzi, ciągle wyje. Żal bardzo takiego przymilaka na schroniskowe
życie z dala od ciepłych rąk.
Wyjec
wypatruje nowego kochającego domu.
|
 |
 |
|
Telma-
dwie, nowe koteczki po
zmarłej osobie -Telma (bura) i Luiza (biało-czarna). Domowe,
kuwetkowe, zaszczepione, wysterylizowane.
Kotki są ze sobą bardzo zżyte, tulą się do siebie w kartonie, są ogromnie przerażone, żyją
w totalnym stresie, odmawiają jedzenia. Na kociarni Telma siedziała
tylko w swoim koszyku, tam dostawała jedzienie które
conieco poskubywała. Bardzo się bała. Luiza
znalazła już swój dom. Telma pojechała razem z nią jednak otrzymała
schronienie tymczasowe i szuka domu na stałe. To bardzo kochana,
piękna kotka.
|
 |
 |
 |
 |
|
Łapek
- na początku swojej
znajomości z nami był dla nas Łapką a w zasadzie
bezimienną połamana kicią oddaną 8/10 do schroniska.
Była to kicia dokarmiana przy bloku mieszkalnym,
mieszkała w piwnicy, na korytarzu... Teraz juz wiemy, że
jest wykastrowanym kocurkiem a więc Łapek na pewno miał
kiedyś dom .....ale to było kiedyś.......
Połamaniec trafił więc do schroniskowej klatki, jako kot
w zasadzie niczyj, ale z możliwością powrotu na swoje
piwniczne ,,śmieci”. Miał tam zapewnioną miskę żarcia.
Postanowiliśmy mu pomóc. Znalazło się dla niego
tymczasowe schronienie niestety nie może przebywać tam
długo z uwagi na wyjazd opiekuna w połowie listopada. Do
tego czasu Łapek na pewno nie dojdzie jeszcze do
siebie. 10/10 przeszedł bardzo poważną operacje, okazało
się, ze złamana łapka była uszkodzona w dwóch miejscach.
Została wyrwana ze stawu całkowicie, a staw skokowy
połamany.
Ma amputowaną głowę kości udowej lewej i złamanie
śródstawowe stawu skokowego lewego-stabilizacja 2
gwoździe okrągłe.
Z chorą łapą kotek radzi sobie dobrze, czekamy na
zdjęcie gipsu, a za miesiąc na wyjęcie gwoździ. Wstał
szybko i szybciutko zaczął kuśtykać. Niestety okazało
się, że Łapciaka również bardzo boli go ogon. Czeka go
najprawdopodobniej kolejna operacja amputacji ogona. Ma
tam juz początki martwicy.
Poza tym on jest cudnym, w 100% kuwetkowym kotem.
Uwielbia być tulony, leżeć na kolankach i wtulać głowę w
dłonie, z jedzeniem nie grymasi i co tu dużo gadać jest
przekochany, nie może wrócić do piwnicy. Łapek
pilnie potrzebuje kochającego domu na resztę życia.
Należy mu się, bo dowiedzieliśmy się, ze jego obrażenia,
to nie samochód, czy inny wypadek.. to robota złej
ludzkiej ręki. Biedny kocio-ile on juz przeżył.
23/03
Kocurek jest już prawie całkowicie zdrowy,
świetnie radzi sobie ze słabszą łapką. Nie przeszkadza mu ona w zabawach. Zyje
pod czułą opieką w DT i ma już prawie wszytko.
Brakuje tylko własnego domku i kochającego Dużego tylko dla siebie.
|
 |
 |
 |
 |
|
Locia i Dyzio -
to
siostrzyczka i braciszek z 7 maluchów które trafiły do schroniska
w maju 2008 jako kilkutygodniowe kociaki. Locia żywsza i
bardziej skora do zabawy, szybciej opanowuje trudy
samodzielnego życia. Jak to dama je niewiele. Dyzio kochany, ogromny pieścioch,
można go tulić bez przerwy. Jest wielkim ż arłokiem :) Małe
<< szkraby rosną jak
na drożdżach, urosły już całkiem sporo i czekają aż ktoś
ich pokocha i razem weźmie pod opiekę. Mogą stać się
prawdziwymi towarzyszami i przyjacielami jakieś
miłej rodzinki. Nie można ich nie kochać.
|
 |
 |
 |
 |
|
|
|
Burasia -
to kolejna kochana koteczka o
cudownym charakterze. Jest młodziutka, około 10 miesięczna. Została
znaleziona w Chorzowie ze sznurem przewiązanym wokół szyi. Rany
zostały już zaleczone. Jest też wykastrowana. Pomimo takich przeżyć
Burasia nadal bardzo ufa człowiekowi, uwielbia być przytulana i
noszona na rękach.
|
 |
 |
|
Mały - śliczny ponad roczny kocurek o
pięknym umaszczeniu buro-srebrno-rudawym. Jest
wykastrowany i ładnie korzysta z kuwety. Na poczatku
był nieco nieśmiały i płochliwy ale po
zapoznaniu stał się nakolankowy i pocieszny. Mały nie ma
coś szczęścia, kilka miesiecy temu został adoptowany,
jednak po raz drugi w swoim krotkim życiu stracił go z
powodu wyjazdu swoich opiekunów zagranicę, którzy po
prostu go zostawili. Mimo to kocio jest bardzo
przytulasty, tuli się non stop, potrzebuje czułości i
kontaktu z człowiekiem.
|
 |
 |
|
Grzdylek
- bardzo słodki, brykający jak szalony chłopaczek. Podczas
zabaw nie można od niego oderwać oczu. Ma kilka tygodni. Ładnie je i
już sam pięknie wspina się do kuwetki. Od 31/05 przebywa w domu
tymczasowym, nie może jednak zostać tam długo z uwagi na stan
zdrowia kociego rezydenta. Grzdylek pilnie poszukuje dobrego domu.
|
 |
 |
|
Rodzeństwo
- dwa malce, oddane za małe aby poradzić sobie samodzielnie. W
tej chwili są pod czujną opieką domu tymczasowego. Ładnie jedzą i
przybierają sił. Lada dzień będą szukały własnego, odpowiedzialnego
domu. To szylktrekta i sreberka.
|
 |
 |
|
Nina
(209 / 08) - los zesłał ją do schroniska po śmierci
właściciela. Jest zaszczepiona i wysterylizowana. Na
kociarni przebywa od 12/08/08. To następna domowa koteczka
zupełnie nie radząca sobie w nowych warunkach. Jest w
strasznym stresie, ma depresję. Siedzi w pawlaczu z którego nie
wychodzi. Nie pozwala sobie pomóc. 24/11/08 Nina nauczyła się żyć na kociarni jednak stała się nieufna do ludzi.
Chodzi swoimi drogami. 23/03/09 U
Niny coraz lepiej,
można ją juz spokojnie głaskać choć nie wydaje się być
jeszcze typowym kanapowcem. To kotka która z pewnością
potrzebuje aby dano jej szansę. We własnym domu proces
"resocjalizacji' skróciłby się błyskawicznie. 07.06 znalazła dom.
|
 |
 |
|
Ruda dziewczynka
- Piękna ruda pręgowana kotka szuka ciepłego i
spokojnego domu, ze względu na silną alergię jednego z
domowników. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym.
Kicia ma dwa lata, korzysta z kuwety, jest szczepiona i
będzie niebawem wystarylizowana. Jest bardzo grzecznym i
spokojnym kotem, delikatnym, niehałaśliwym. Nie jest
bojaźliwa, choć wyjątkowo ostrożna i z początku nieufna.
Jest bardzo towarzyska, ale do zdobycia jej pełnego
zaufania trzeba dużo cierpliwości. Kotka jest
niewychodząca. Oddana zostanie razem z wyprawką (kuweta,
zabawki, domek do spania, szczotka do czesania, żwirek,
jedzenie)..
.
|
 |
 |
|
Lukrecja - od 27/04 w schronisku, szczepiona
28/04. To czarna dorosła koteczka, niewiele jeszcze o niej wiemy ale
z całą pewnością jest bardzo łagodna, daje się głaskać, chętnie
przebywa na rękach i płacze za człowiekiem gdy nie ma nikogo w
pobliżu. Lukrecja czeka na swoich nowych opiekunów w domu tymczasowym.
|
 |
 |
|
Łolli
(136 / 09) -
w schronisku od 6/05/09, zaszczepiony 26/05/09,
odrobaczony i wykastrowany. Przystojny kocurek o zgrabnej sylwetce.
To
brat Marsika i syn
Marsjanki,urodzony we wrzesniu 2008.
Domowy, kuwetowy, na razie bardzo przestraszony. Miauczy
bardzo żałośnie. Kilka miesięcy temu został zzadoptowany (na akcji w
SSC)jednak biedak ponownie stracił dom. Nadal jest bardzo
przyjacielski.
|
 |
 |
|
Borys -
mały śliczny chłopczyk z wielka przepukliną.
Szczepiony 9/05.
11/05 burasek trafił do domu tymczasowego,
miał zabieg usuniecia przepukliny i
pod czułą opieką szybko powrócił do zdrowia.
Już w stałym domu.
|
 |
 |
|
Tosia (124 / 09)
-
od 1/05/09 przebywa w schronisku, została oddana z dwojką pięknych
kociątek które znalazły już domy. To 3 letnia domowa
koteczka, w pełni kuwetowa, niewychodzaca, zaszczepiona w poprzednim
domu. Została wysterylizowana 03/05/09.
|
 |
 |
|
Rudi - ten piękny 2 letni kocur trafił
do schroniska z cała swoją rodzinąt o znaczy z dwójką dorosłych
dzieci i ich mamą. Zaszczepiony i wykastrowany. Był bardzo
wystraszony, ciężko było mu odnaleźć się w nowym nieznanym
otoczeniu. Zamieszkał w Zabrzu.
|
 |
 |
|
Kropka i Łatka (171 / 09)
(173 / 09) - to dwie siostry trikolorki,
trafiły do schroniska 25/05 razem z Mogłaj i Rudym. Obydwie są
młodziutkie, niespełna roczne. Bardzo przestraszone ale łagodne. Kotki są juz bezpieczne, znalazły domy. Nie mieszkają razem.
|
 |
 |
|