- Home
- O nas
- Koty do adopcji
- Znalazły dom
- Te które odeszły..
- Jak pomóc?
- Jakich szukamy domów czyli jak zadbać o kota
- Kontakt
- Linki
- Niusy
 


 

 
Lipiec 2008


Ludwik
- olbrzymi biało-rudy kocur znaleziony na ulicy Bugla 29.05. Bardzo zadbany. Początkowo myśleliśmy, że się zgubił, jednak po przprowadzeniu wizji lokalnej prawdopodobnie jest po prostu kolejnym niechcianym i wyrzuconym. Niezwylke pięknie prezentuje się wśród innych kotów. Ludwik zamieszkał w domu tymczasowym. 07.07 znalazł domek stały u siostry swojego opiekuna tymczasowego.




Lili
- do schroniska trafiła z interwencji na początku maja. Prawdopodobnie było przez kogoś wyrzucona. Miała chore oczko, na nóżce ma dużą ranę oraz stan zapalny na listwie mlecznej.

To cudowna, miziasta kotka. Jest biało-ruda z całą pewnością mieszana z brytyjczykiem, ma cudownie puchatą, milutką w dotyku sierść. Lubi się przytulać i być głaskana wtedy głośno mruczy. Kuwetkowa. Miała czyszczone kanaliki łzowe, została poddana sterylizacji. W trakcie zabiegu okazało się że kotka jest w ciężkim stanie, była w ciąży, nastąpiły bardzo poważne powikłania do tego wylał jej się ropień okołonerkowy. Nie poddaliśmy się Lili przeszła bardzo poważną operacje po której długo dochodziła do siebie.
Teraz jest już całkiem zdrowa i czeka na adpocję.
Z uwagi na fakt, że Lili nie toleruje innych kotów, lubi rządzić, szuka domu niezakoconego. 03.07. Lili pojechała do domku stałego. Bardzo szybko się tam zadomowiła, przytula się i mruczy.




Foczka
(138 / 08) - młoda koteczka wykastrowana, zaszczepiona. Jest to kotka która została zabrana z piwnicy, miała skaleczoną łapkę, teraz złapała przeziębienie, jest w trakcie leczenia. To bardzo miła kotka, która szuka własnego domku albo bezpiecznego domu z ogrodem. Możliwe, że trzeba ją będzie uczyć korzystać z kuwety, ponieważ nie wiadomo czy umie się do niej załatwiać. Jest bardzo piękna i elegancka. 05.07. Foczka pojechała do domku stałego, domek bedzie leczył przeziębienie Foczki.




Miluś
( 215 / 08 ) - został oddany 30.06, od 1 07 znajdował się na kociarni. Trafił, prosto z kanapy dlatego to miejsce to był dla niego szok.
Siedział skulony i patrzył wielkimi zdziwionymi oczami mówiącymi "gdzie ja jestem - dlaczego?" Widać było w nich smutek.
Pomimo tego to cudny miziak. Uwielbia się przytulać, pewnie przypomina sobie wtedy utracony dom. Jest cudowny i łagodny dlatego nadaje sie do domu z dziećmi.
Ma 9 miesiecy, jest wykastrowany i zaszczepiony. 06.07 Miluś pojechał do domku stałego z małym dzieckiem. Bedzie super towarzyszem zabaw dla swojego małego przyjaciela, zreszta bardzo szybko dogadał się z małą Oliwką:).




Szarusia
(150 / 08 )  - to także młoda koteczka, która uwielbia być noszona na rękach i całowana po pręgowanym pysiu. Jest drobniutka i bardzo urocza. Została już wykastrowana oraz zaszczepiona. Aktualnie troszkę psika dlatego jeszcze się kuruje. W dniu 07.07 Szarusia pojechała do swojego domku stałego. Na początku była troszkę zestresowana, pierwsze chwile spędziła pod tapczanem, ale w porze obiadowej pałaszowała juz pełną michę puszki:).




Szczęściarz -
 kotek odebrany właścicielowi sklepu zoologicznego, uratowany w ostatniej chwili. Ten ledwo żywy 7-8 tygodniowy szkrab był odwodniony i zamknięty w klatce razem z krolikiem. W tej chwili dochodzi szybko do siebie w domu tymczasowym.
Szczęściarz pozostał u swojej wybawicielki.

 




Pipi i Matylda -
to urocze małe dziewuszki, Pipi biało-bura i Mati biało-czarna krówka, są w świetnej formie, brykają i rozrabiają. Cierpliwie oczekują w domu tymczasowym na kochających opiekunów.
Pipi i Matylda zamieszkały razem
. W domowych zabawach towarzyszy im jeszcze mały amstaf.




Niusia -
 niezwykle piękna trzykolorowa koteczka zabrana ze schroniskowej klatki gdzie spędziła praktycznie całe swoje kilkutygodniowe życie. Ma katar i chore oczka, które wymagają leczenia . Nusia znalzła swój domek stały u swoich tymczasowych opiekunów.




Marcelinka (163 / 08)
- cudna szara koteczka, domowa i kuwetkowa. Bardzo potrzebuje uwagi i miłości. Wzięta na ręce owija się na szyi niczym kołnierzyk i tuli. Została już wysterylizowana, jest trochę przeziębiona i kaszle dlatego straciła apetyt, jest w trakcie leczenia. W połowie lipca Marcelinka znalzała domek stały.





Drako i Miłosz -
 dwa bure urwisy, większy Drako i maluszek Miłosz. Są jeszcze malutkie ale już rządzą pozostałymi domownikami. Bawią się i śpią na zmianę. Poszły do domków stałych w połowie lipca.




Magik -
cudny kociak, znaleziony w lesie i przyniesiony do schroniska. Ma około 3 miesięcy. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym gdzie bryka na całego. Jest odrobaczony.
Od 21.07 zamieszkał w Piotrowicach.




Baryłeczka -
to przepiękna długowłosa kotka. Jest młoda. Kilka miesięcy temu była bezdomna, urodziła małe na wycieraczce, kociaki są już odchowane a kicia wysterylizowana teraz szukamy jej domku.  Jest bardzo grzeczna, spokojna i spragniona czułości.
Baryłeczka ma już swój dom.




Maluszka -
młodziutka koteczka, ktora 20.07 poszła do domku stałego w Siemianowicach Śl. To cudna kicia z chora nóżką
. W domu zachowuje się wzorowo, kuwetkuje, ładnie je, bawi się i śpi łóżku.

 




Jagódka i Jeżynka -
dwie czarne kotki. W schronisku odchowały swoje maluchy. Są bardzo łagodne i kontaktowe, chętne na pieszczoty. Trafiły z jednego domu dlatego bardzo się cieszymy że znów udało im się zamieszkać razem.



Bonawentura (103 / 08) - W schronisku od 05.05. Jest wykastrowanym kocurkiem, przepięknie pręgowanym. Pomału oswaja się z nową rzeczywistością jednak jest bardzo przestraszony i zestresowany. Najczęściej siedzi schowany i pomiaukuje wychodzi za namową i daje się pogłaskać tylko wybranym. Potrzebuje czasu i spokoju.
Ostatnio jest już dużo lepiej sam podchodzi i maiuczeniem nawołuje by go przytulić, bardzo tęskni za domem.
23.07 Bonawenturka zamieszkał z rudą Emilką. Już zwiedza nowy dom, zagląda do misek i kuwety.




Ziutek
(125/ 08) - to kolejny przestraszony kocurek nieradzący sobie ze schroniskową rzeczywistością.
Jego przeszłość jest dla nas zagadką. trafił do schroniska z interwencji z drapnieciami na pysku. Był zapewne kotem domowym. Jest piękny, prawie cały biały z czarnymi wstawkami. Pomału, pomału nabiera większego zaufania, wychodzi z budki na słońce, je, jednak widać wyraźnie że życie wśród tylu kotów go przerasta. Jest bardzo zestresowany.
Ziutek trafił do fajnego domku. Ma małego braciszka buraska również ze schroniska.




Pankracy -
to młody, miły delikatny kocurek. Niestety jest niewidomy.
Pobyt na kociarni w schronisku był dla niego niewyobrażalnym stresem. Zupełnie sobie nie radził nieprzytomny ze strachu. W ostatniej chwili znalazł się wspaniały dom tymczasowy gdzie Pankracy od razu poczuł się cudownie. Będziemy leczyć jego oczka, być może istnieje szansa, że po operacji kocurek będzie widział.

Niestety w trakcie leczenie okazało się Pankracy nigdy nie będzie widział. Jednak znalał się dom któy otoczył go opieką. Dziękujemy!




Kawusia -
to piękna czarna kicia która od niedługiego czasu przebywała w schroniskowej kociarni. Została zabrana z osiedlowej piwnicy. Niestety jej nieufny, zadziorny i troszkę dzikawy charakter utrudniał jej znalezienie domu.
25.07 Kawusia pojechała łapać myszy na wiejskim ranczo :)




Bobiki -
 to trzy siostrzyczki czarnuszki. Urodziły sie w Chorzowie, w maleńkim drewnianym domeczku na dworze. Znalazły dom i człowieka w Katowicach w domku z ogródkiem. .




Czech
- przyszedł do schroniska w kwietniu, razem z dwójką braci Lechem i Rusem. Braciszkowie Czesia znaleźli domek stały od razu w kwietniu, natomiast Czesio wymagał wyleczenia zaropałego uszka. Okazało się, ze w uszku Czesia jest guz, narośl, która wymaga usunięcia pod narkozą. Zabieg zostal wykonany w lecznicy w kwietniu. Jednak uszko nie chciało sie goić, w miejscu usunięcia guza zaczeły zbierac się bakterie, uszko ropiało, leczenie antybiotykiem nie dawało rezultatów. W maju Czesiu przeszedl kolejny zabieg pod narkozą oczyszczenia ranki, zeby mogla swobodnie oddychac i się goić. Czesiu spędził kilka dni w lecznicy na obserwacji, dostał antybiotyk do podawania bezpośrednio na rankę. Wszytsko wyglądało dobrze, o Czesia zaczeły pytać domki stałe... Ale uszko nadal nie wyglądało najlepiej, ropiało i biedny Czesiu koleny raz wylądował w lecznicy.. Po gruntownych badaniach okazało sie, ze sprawa wyglada bardzo poważnie... w uszku znaleziono jeszcze jednego guza, umiejscowionego bardzo głeboko. Guz musi byc usunięty, jednak zabieg bedzie bardzo poważny i skomplikowany. Czesiu przebywa w tej chwili w domku stałym, aklimatyzuje się i czeka na operację. Mieszka z braciszkiem Pączusiem, z którym bardzo fajnie sie dogaduje.. Musi jeszcze troszkę ochłonąć po zabiegach, leczeniu, tylu zmianach, które go spotkały w ciągu oststnich kilku miesięcy a które dzielnie zniósł... Jak nabierze sił i będzie gotowy do zabiegu zostanie poddany operacji usunięcia guza. Mamy nadzieję, ze wszystko skończy się dobrze... Apelujemy o pomoc finansową dla Czesia. Czesiu musi wyzdrowieć a czeka go jeszcze bardzo kosztowny zabieg !

20.06. Czesiu przeszedł zabieg usunięcia polipu. Operacja była bardzo długa i ciężka. Polip był przyczepiony aż do kości, rozrósł się nawet na błonę bębenkową, Czesiu na pewno nie słyszał na lewe uszko. W tej chwili dochodzi do siebie, ma poprzecinane nerwy lewej połowy pyszczka, nie zamyka lewego oczka! Rana się powoli goi. Czeka nas jeszcze długie leczenie sterydami, zeby polip nie zaczął odrastać! Potrzebna pomoc finansowa dla Czesia!

31.07 Czesiu doszedł już w pełni do siebie i cieszy się swoim kocim życiem :) Jest nadal na sterydach.