|
|
Luty 2010
|
Igorek - Znany też pod imieniem
Połamaniec. Trafił do schroniska jako ofiara wypadku, wstępna
diagnoza to złamamna miednica. W domu tymczasowym okazało się, że
miał złamaną kość udową i popękaną przeponę. Przeszedł dwie
skomplikowane operacje dzięki ofiarności dobrych ludzi z całej
Polski.
To młody kotek, ma około 7 miesięcy. Jest już zdrowy, wykastrowany,
zaszczepiony. Został też dwukrotnie odrobaczony. Jest żywiołowy,
wesolutki, uwielbia się bawić, szaleć z myszkami i piłeczkami. Lubi
towarzystwo innych kotów, ciągle zachęca je do zabawy. Na widok
człowieka mruczy. Lubi się miziać. Uwielbia jeść, nie przepada
jednak za suchą karmą. Wzorowo korzysta z kuwety. Obecnie znajduje
się w domu tymczasowym w Będzinie. Szuka domu niewychodzącego. |
 |
 |
|
Kiciuś i Kajtuś - to dwa
kocurki, bracia. Razem ze swoją mamą i jeszcze jednym bratem
mieszkali ze starszą panią. Kiedy opiekunka zmarła wszystkie koty
trafiły do katowickiego schroniska. Piękne, wypieszczone,
przyzwyczajone do ciepłego domu i pieszczot nie miały szans żyć w
schroniskowej rzeczywistości. Koty zaczęły znikać w oczach,
chorować, odmawiały jedzenia. Bardzo, bardzo tęskniły za swoim
domem. Kiciuś i Kajtuś przebywają obecnie w domu tymczasowym i
szukają domu, który da im drugą szansę. Szukamy dla nich domu, który
zaadoptuje ich razem, bo naprawdę bardzo się kochają. W najgorszych
chwilach byli dla siebie wsparciem. Chcemy, aby istotki, które
straciły wszystko, tak bardzo zostały skrzywdzone przez los miały
przynajmniej siebie nawzajem. Kiciuś i Kajtuś mają po około osiem
lat- to koty dorosłe, ale jeszcze wiele lat życia przed nimi. Są
bardzo proludzkie, bardzo potrzebują i szukają kontaktu z
człowiekiem. Obaj są wykastrowani i zaszczepieni. Koty są wychowane
i przyzwyczajone do warunków domowych, na pewno szybko się
zaaklimatyzują w nowym miejscu. Ich nowy opiekun zyska podwójną
dawkę kociego mruczenia, barankowania i niewątpliwie wielką kocią
miłość i dozgonną wdzięczność. Nowy, spokojny, bezpieczny dom to dla
Kiciusia i Kajtka jedyna szansa na życie. A oni bardzo chcą żyć,
pomimo tego że świat okazał się taki okrutny. |
|
Kiciuś |
 |
 |
|
Kajtek |
 |
 |
|
Mecenas -
od 14/10/2009 przebywał w schronisku. Zazwyczaj trzymał
się z boku. Spokojny, łagodny ale
nieufny. Ma piękne umaszczenie, to prawdziwie elegancki kot. Od końca stycznia 2010 piękny Mecenas nabiera odwagi w DT i czeka aż ktoś pokocha go na zawsze.
Jest bardzo przyjacielski, pogodny,
- ugniata, barankuje, mruczy – wystarczy tylko, ze usłyszy ludzki
głos
- sam wskakuje na łózko i tam bez problemu daje się głaskać albo
obserwuje świat z dozą rozleniwienia i beztrosko odpoczywa
- w ogóle nie ma w sobie agresji, jest łagodny,
stateczny, zrównoważony, spokojny, choć też potrafi
szaleć
- ma bardzo śmieszny sposób chodzenia: po prostu idąc ugniata,
wyglada to jakby chodził po
rozżarzonych węglach
- kuwetkuje
- jest kotem po prostu do kochania i bycia ze swoimi ludźmi w domku.
Boi się jeszcze otwartych przestrzeni – tu ucieka przed człowiekiem
i nie jest także
przyzwyczajony do brania na ręce (nieco zdziwiony, wyrywa się po
chwili). Ale to kwestia niedługiego czasu. Bo w gruncie rzeczy to On
ma raczej odważną naturę.
- jest pięknym, klasycznym pingwinkiem, zadbanym jak na warunki
schroniskowe kocurem. Dość dużym, waga w sam
raz: nie za gruby, nie za chudy.
- zaszczepiony, wykatrowany, odrobaczony
Filmik z
Mecenasem :) |
 |
 |
|
Dominik -
w schronisku od 20/12/2009,
znaleziony gdzieś na korytarzu tuż przed wigilią. Jest młodziutki.
Weterynarz okreslił jego wiek ma pomiędzy rok a półtora.
To prawdziwa przylepa, lubi wspinać się człowiekowi na plecy a tam
ocierać się i mruczeć. Jest jużwykastrowany i zaszczepiony.
Aktualnie łapie go przeziębienie w związku z czym nie bardzo chce
jeść. Wszytkie ostatnie przejścia odbiły się na jego zdrowiu, bardzo
schudł i marnieje z dnia na dzień. Pilnie potrzebuje kochającego,
troskliwego domu. Dominiczek został zabrany do DT w styczniu 2010.
Zaczyna sam jeść i powoli nabiera znów chęci do życia.
No i okazał się prawdziwym arystokratą, najbardziej na świecie lubi surowe krewetki.
Jest kotem spacerującym - wymusza choćby chwilowy spacer. Bardzo
ładnie chodzi na szelkach. Nie boi się psów. Potrafi być
najkochańszym wywalonym mruczącym brzuszkiem i chwilę potem żle
wychowanym pyskującym kocurem. Jak już kogoś polubi i zaakceptuje to
chce dominować. Wygląda już ślicznie - futerko białe, boczki pełne.
Szuka domu.
|
 |
 |
|
Niki
- ma około 6-8
miesięcy. Jest śliczną, biało - szaro - srebrną
koteczką. Jest zdrowa i wesoła, a przy tym spokojna. Nie
szaleje zbytnio, lubi się położyć blisko człowieka, lubi
głaskanie, ładnie mruczy. Ładnie się bawi, korzysta z
drapaka. Ma dobry apetyt, jest zdrowa, je karmę suchą i
puszki - bez problemów. Grzecznie korzysta z kuwety.
Dogada sie z innymi kotami - mieszka z dwoma kocurami i
porozumiała się z nimi. Może zostawać w mieszkaniu sama,
nie niszczy, nie szaleje. Spokojna, mądra kicia, będzie
pięknością - jest zgrabna i ślicznie się porusza |
 |
 |
|
Aurora
(147 / 09) -
trafiła do schroniska 10/05/09
razem z Kasandrą. Kotki podrzucone zostały pod drzwi schroniska w
kartonie zaklejonym taśmą.
Zaszczepiona 11/05.
Nie ma górnych kłów ale wygląda
na młodą kotkę. Gdy pozna człowieka zmienia się w bardzo miziastą
kicie.
Bardzo pcha się na ręce i
domaga głaskania.
|
 |
 |
|
Atos (360 / 09) -
cały bury, szczupły i zgrabny, ma piękny
niesamowicie długi ogon. Atos pcha się na ręce przy każdej okazji,
pierwszy wita nak na kociarni i wskakuje na kolanka. Jest bardzo
pięknym i niesamowicie pociesznym przymilakiem.
|
 |
 |
|
Lukrecja - od 27/04 w schronisku, szczepiona
28/04. To czarna dorosła koteczka. Dla człowieka łagodna, daje
się głaskać, chętnie przebywa na rękach. Jednak potrzebuje czasu i
cierpliwosci aby zaufać. Niestaty nie lubi innych zwierząt dlatego
poszukuje domu gdzie mogłby być jednynaczką. 31/10 Lukrecja nie
ma szczęscia miała już dom, jednak po kilku miesiącach ponownie
trafiła do schroniska. |
 |
 |
|
Nikuszka (635 / 09) -
została oddana 8/12/2009, nie znamy jej historii. Jest spokojna i
cicha ale na razie bardzo zagubiona. Ma piękny odcień futra, ciemno
bury i błyszczący. Wypatruje nowego opiekuna.
|
 |
 |
|
Ksenia (613 / 09) -
została oddana po zmarłej osobie z dwoma podrostkami córkami. Jest
wysterylizowana i zaszczepiona.
Ksenia jest bardzo piękną, łagodną kotką, źle jednak znosi pobyt na
kociarni. Jest przestraszona i smutna, najczęściej znaleźć można ją
skuloną w budce, niechętnie wychodzi do ludzi.
|
 |
 |
|
Falco (623 / 09) - to
dorosły kocurek, piękny wielki misio o uroczej mordce. Prawie
całkowicie biały poza znaczeniami na łebku. Bardzo, bardzo łagodny,
wzięty na ręce zastyga w bezruchu, wtula się i mruczy. Zamieszkuje
schroniskową kociarnie od listopada 2009, nie znamy jego
wcześniejszej historii.
|
 |
 |
|
Himen (655 / 09) - to
biało-bury chłopak, kastrat,
znaleziony przez kogoś w piwnicy, jest kuwetowy. To zapewne
wyrzucony przez kogoś domowy kot. Jest bardzo miły, łagodny, chętnie
daje nosić się na rękach i głaskać. W jego oczach widać tęsknotę i
smutek. Ma jeszcze przybrudzone futerko ale dziennie solidnie je
myje. Jest zaszczepiony.
|
 |
 |
|
Maciuś -
Przecudny miziak garnący się do człowieka i owijający wokół szyi
jak kołnierzyk. Nie miał łatwego życia, jego Pan zmarł a rodzina
zostawiła go na pastwę losu na ulicy. To starszy już kocur który
potrzebuje miłości i ciepłego kąta na stare lata. Jest bardzo
spokojny, większość czasu po prostu śpi. |
 |
 |
|
Halszka (654/09) -
biało-czarna dziewczynka, bardzo proludzka,
znaleziona w jakimś zakładzie pracy, brudna, cała z węgla, z
apetytem jak smok. W tej chwili ma już piękne wymyte futerko.
Okazała się być ogormnym pieściochem, najchętniej nie schodziłaby z
rąk. To kilkuletnia kotka, nie pierwszej młodości co widać po
ząbkach ale wygląda pięknie i jest skora do zabaw. |
 |
 |
|
Lessi (12/01) -
czarna, dorosła kicia po osobie zmarłej,.
Totalnie przrażona, niejedząca, niewychodząca ze swojej budki. Daje
sięgłaskać, ale wciąż ma wielkie, przerażone oczy. Bardzo potrzebuje
domu gdyż tylko tam ma szanse szybko dojść do siebie i znów poczuć
się kochaną. 30/01/10 Lessi przyzwyczaiła się odrobinę do nowego miejsca, zaczęła wychodzić,
troszkę jeść i sama szuka kontaktu z człowiekiem.
Musi być bardzo stęskniona swojej zmarłej opiekunki. Lessi
okazał się być kocurkiem, czeka na kastrację.
|
 |
|
|