- Home
- O nas
- Koty do adopcji
- Znalazły dom
- Te które odeszły..
- Jak pomóc?
- Jakich szukamy domów czyli jak zadbać o kota
- Kontakt
- Linki
- Niusy
 


 

 

Luty 20
10
 


Igorek - Znany też pod imieniem Połamaniec. Trafił do schroniska jako ofiara wypadku, wstępna diagnoza to złamamna miednica. W domu tymczasowym okazało się, że miał złamaną kość udową i popękaną przeponę. Przeszedł dwie skomplikowane operacje dzięki ofiarności dobrych ludzi z całej Polski.
To młody kotek, ma około 7 miesięcy. Jest już zdrowy, wykastrowany, zaszczepiony. Został też dwukrotnie odrobaczony. Jest żywiołowy, wesolutki, uwielbia się bawić, szaleć z myszkami i piłeczkami. Lubi towarzystwo innych kotów, ciągle zachęca je do zabawy. Na widok człowieka mruczy. Lubi się miziać. Uwielbia jeść, nie przepada jednak za suchą karmą. Wzorowo korzysta z kuwety. Obecnie znajduje się w domu tymczasowym w Będzinie. Szuka domu niewychodzącego.

 




Kiciuś i Kajtuś - to dwa kocurki, bracia. Razem ze swoją mamą i jeszcze jednym bratem mieszkali ze starszą panią. Kiedy opiekunka zmarła wszystkie koty trafiły do katowickiego schroniska. Piękne, wypieszczone, przyzwyczajone do ciepłego domu i pieszczot nie miały szans żyć w schroniskowej rzeczywistości. Koty zaczęły znikać w oczach, chorować, odmawiały jedzenia. Bardzo, bardzo tęskniły za swoim domem. Kiciuś i Kajtuś przebywają obecnie w domu tymczasowym i szukają domu, który da im drugą szansę. Szukamy dla nich domu, który zaadoptuje ich razem, bo naprawdę bardzo się kochają. W najgorszych chwilach byli dla siebie wsparciem. Chcemy, aby istotki, które straciły wszystko, tak bardzo zostały skrzywdzone przez los miały przynajmniej siebie nawzajem. Kiciuś i Kajtuś mają po około osiem lat- to koty dorosłe, ale jeszcze wiele lat życia przed nimi. Są bardzo proludzkie, bardzo potrzebują i szukają kontaktu z człowiekiem. Obaj są wykastrowani i zaszczepieni. Koty są wychowane i przyzwyczajone do warunków domowych, na pewno szybko się zaaklimatyzują w nowym miejscu. Ich nowy opiekun zyska podwójną dawkę kociego mruczenia, barankowania i niewątpliwie wielką kocią miłość i dozgonną wdzięczność. Nowy, spokojny, bezpieczny dom to dla Kiciusia i Kajtka jedyna szansa na życie. A oni bardzo chcą żyć, pomimo tego że świat okazał się taki okrutny.
 

 
Kiciuś




Kajtek




Mecenas - od 14/10/2009 przebywał w schronisku. Zazwyczaj trzymał się z boku. Spokojny, łagodny ale nieufny. Ma piękne umaszczenie, to prawdziwie elegancki kot.
Od końca stycznia 2010 piękny Mecenas nabiera odwagi w DT i czeka aż ktoś pokocha go na zawsze.
Jest bardzo przyjacielski, pogodny,
- ugniata, barankuje, mruczy – wystarczy tylko, ze usłyszy ludzki głos
- sam wskakuje na łózko i tam bez problemu daje się głaskać albo obserwuje świat z dozą rozleniwienia i beztrosko odpoczywa
- w ogóle nie ma w sobie agresji, jest łagodny,
stateczny, zrównoważony, spokojny, choć też potrafi szaleć
- ma bardzo śmieszny sposób chodzenia: po prostu idąc ugniata, wyglada to jakby chodził po rozżarzonych węglach
- kuwetkuje
- jest kotem po prostu do kochania i bycia ze swoimi ludźmi w domku.
Boi się jeszcze otwartych przestrzeni – tu ucieka przed człowiekiem i nie jest także przyzwyczajony do brania na ręce (nieco zdziwiony, wyrywa się po chwili). Ale to kwestia niedługiego czasu. Bo w gruncie rzeczy to On ma raczej odważną naturę.
- jest pięknym, klasycznym pingwinkiem, zadbanym jak na warunki schroniskowe kocurem. Dość dużym, waga w sam
raz: nie za gruby, nie za chudy.
- zaszczepiony, wykatrowany, odrobaczony
Filmik z Mecenasem :)




Dominik - w schronisku od 20/12/2009,
znaleziony gdzieś na korytarzu tuż przed wigilią. Jest młodziutki. Weterynarz okreslił jego wiek ma pomiędzy rok a półtora.
To prawdziwa przylepa, lubi wspinać się człowiekowi na plecy a tam ocierać się i mruczeć. Jest jużwykastrowany i zaszczepiony. Aktualnie łapie go przeziębienie w związku z czym nie bardzo chce jeść. Wszytkie ostatnie przejścia odbiły się na jego zdrowiu, bardzo schudł i marnieje z dnia na dzień. Pilnie potrzebuje kochającego, troskliwego domu.
Dominiczek został zabrany do DT w styczniu 2010. Zaczyna sam jeść i powoli nabiera znów chęci do życia.
No i okazał się prawdziwym arystokratą, najbardziej na świecie lubi surowe krewetki. Jest kotem spacerującym - wymusza choćby chwilowy spacer. Bardzo ładnie chodzi na szelkach. Nie boi się psów. Potrafi być najkochańszym wywalonym mruczącym brzuszkiem i chwilę potem żle wychowanym pyskującym kocurem. Jak już kogoś polubi i zaakceptuje to chce dominować. Wygląda już ślicznie - futerko białe, boczki pełne.
Szuka domu.
 




Niki -  ma około 6-8 miesięcy. Jest śliczną, biało - szaro - srebrną koteczką. Jest zdrowa i wesoła, a przy tym spokojna. Nie szaleje zbytnio, lubi się położyć blisko człowieka, lubi głaskanie, ładnie mruczy. Ładnie się bawi, korzysta z drapaka. Ma dobry apetyt, jest zdrowa, je karmę suchą i puszki - bez problemów. Grzecznie korzysta z kuwety. Dogada sie z innymi kotami - mieszka z dwoma kocurami i porozumiała się z nimi. Może zostawać w mieszkaniu sama, nie niszczy, nie szaleje. Spokojna, mądra kicia, będzie pięknością - jest zgrabna i ślicznie się porusza




Aurora
(147 / 09) - trafiła do schroniska 10/05/09 razem z Kasandrą. Kotki podrzucone zostały pod drzwi schroniska w kartonie zaklejonym taśmą. Zaszczepiona 11/05.
 Nie ma górnych kłów ale wygląda na młodą kotkę. Gdy pozna człowieka zmienia się w bardzo miziastą kicie.
Bardzo pcha się na ręce i domaga głaskania.




Atos (360 / 09) - cały bury, szczupły i zgrabny, ma piękny niesamowicie długi ogon. Atos pcha się na ręce przy każdej okazji, pierwszy wita nak na kociarni i wskakuje na kolanka. Jest bardzo pięknym i niesamowicie pociesznym przymilakiem.
 




Lukrecja - od 27/04 w schronisku, szczepiona 28/04.
To czarna dorosła koteczka. Dla człowieka łagodna, daje się głaskać, chętnie przebywa na rękach. Jednak potrzebuje czasu i cierpliwosci aby zaufać. Niestaty nie lubi innych zwierząt dlatego poszukuje domu gdzie mogłby być jednynaczką.
31/10 Lukrecja nie ma szczęscia miała już dom, jednak po kilku miesiącach ponownie trafiła do schroniska.
 




Nikuszka (635 / 09) - została oddana 8/12/2009, nie znamy jej historii. Jest spokojna i cicha ale na razie bardzo zagubiona. Ma piękny odcień futra, ciemno bury i błyszczący. Wypatruje nowego opiekuna.
 




Ksenia (613 / 09) - została oddana po zmarłej osobie z dwoma podrostkami córkami. Jest wysterylizowana i zaszczepiona.
Ksenia jest bardzo piękną, łagodną kotką, źle jednak znosi pobyt na kociarni. Jest przestraszona i smutna, najczęściej znaleźć można ją skuloną w budce, niechętnie wychodzi do ludzi.
 




Falco (623 / 09) - to dorosły kocurek, piękny wielki misio o uroczej mordce. Prawie całkowicie biały poza znaczeniami na łebku. Bardzo, bardzo łagodny, wzięty na ręce zastyga w bezruchu, wtula się i mruczy. Zamieszkuje schroniskową kociarnie od listopada 2009, nie znamy jego wcześniejszej historii.
 




Himen (655 / 09) - to biało-bury chłopak, kastrat,
znaleziony przez kogoś w piwnicy, jest kuwetowy. To zapewne wyrzucony przez kogoś domowy kot. Jest bardzo miły, łagodny, chętnie daje nosić się na rękach i głaskać. W jego oczach widać tęsknotę i smutek. Ma jeszcze przybrudzone futerko ale dziennie solidnie je myje. Jest zaszczepiony.
 




Maciuś
 - Przecudny miziak garnący się do człowieka i owijający wokół szyi jak kołnierzyk. Nie miał łatwego życia, jego Pan zmarł a rodzina zostawiła go na pastwę losu na ulicy. To starszy już kocur który potrzebuje miłości i ciepłego kąta na stare lata. Jest bardzo spokojny, większość czasu po prostu śpi.




Halszka
(654/09) - biało-czarna dziewczynka, bardzo proludzka, znaleziona w jakimś zakładzie pracy, brudna, cała z węgla, z apetytem jak smok. W tej chwili ma już piękne wymyte futerko. Okazała się być ogormnym pieściochem, najchętniej nie schodziłaby z rąk. To kilkuletnia kotka, nie pierwszej młodości co widać po ząbkach ale wygląda pięknie i jest skora do zabaw.




Lessi
(12/01) - czarna, dorosła kicia po osobie zmarłej,. Totalnie przrażona, niejedząca, niewychodząca ze swojej budki. Daje sięgłaskać, ale wciąż ma wielkie, przerażone oczy. Bardzo potrzebuje domu gdyż tylko tam ma szanse szybko dojść do siebie i znów poczuć się kochaną.
30/01/10 Lessi przyzwyczaiła się odrobinę do nowego miejsca, zaczęła wychodzić, troszkę jeść i sama szuka kontaktu z człowiekiem. Musi być bardzo stęskniona swojej zmarłej opiekunki. 
Lessi okazał się być kocurkiem, czeka na kastrację.