Volta to kotka, która nie lubi narzucać swojego towarzystwa człowiekowi, a która po prostu jest – cicho, blisko, ale nienachalnie. Z sercem. Początkowo może sprawiać wrażenie bardzo wycofanej, ale wystarczy posiedzieć przy jej klatce dłuższą chwilę, by przekonać się, że łatwo nawiązuje kontakt z człowiekiem i lgnie do ludzi. Łagodna, o miłym uosobieniu, powoduje, że niesposób jej nie polubić. Sympatyczna taka, no – fajna i już. Spokojna, bezgłośnie spędza czas w klatce, czekając, aż ktoś do niej zajrzy, choć pośle uśmiech czy zagada. Nie zajmie wiele miejsca w domu, ale z pewnością wniesie wiele radości, i domu i do serca. Młoda, wysterylizowana, buro-biała, choć lekko rudawym zabarwiona, raczej nie będzie miała nic przeciwko innym kotom. W schronisku w Katowicach przebywa od 11 kwietnia, ma numer K123/12, szuka nowego domu.
Volta
07 maja 2012Kolombiana
22 kwietnia 2012
Nie może sama sobie wybrać losu; z czerowną w groszki chustką na patyku ruszyć w świat i poszukać sobie sama domu, który ją przygarnie i pokocha. Mieszka w schronisku, w miejscu niekochanych zwierząt. Tu, pełna marzeń, ale z coraz mniejszą nadzieję czeka na kogoś, kto postanowi odmienić jej los i dać dom. Kochana, starsza, bura kotka Kolombiana. Przebywa pawlaczu na kociarni, rzadko stąd wychodzi. Metr na metr, kocyk, miska – teraz to jej azyl. Chowa się tu przed światem, trochę się go boi: hałasy, nowi ludzie, dużo innych kotów, czasem pies na widoku… Jest wystraszona i niepewnie czuje się na otwartej przestrzeni. W swoim azylu przemienia się w cudnego, towarzyskiego kota. Bardzo kocha ludzi, ale nie narzuca się im, jakby nie wierzyła, że Ci mogą ją polubić. Jednak wystarczy chwila moment, a zaczyna mruczeć, ocierać się o ręce, wystawiać brzuch do głaskania, nastawiać główkę. Przekochane stworzenie, miłe, czułe, otwarte, choć początkowo nieśmiałe i jeszcze płochliwe poza swoim azylem. A kiedy odchodzi się od pawlacza, patrzy ze smutkiem w oczach; nie próbuje zatrzymywać, jakby nie wierzyło, że mogłoby się to udać. Taki cichy, nie narzucający się, ale pełen miłości i łagodności kot. Starsza, bura, zwykła Kolombiana. Zwykła? Przekonaj się, że nie. Kolombiana szuka nowego domu, przebywa w schronisku w Katowicach, ma numer K92/12 i trochę już, bo około 10 lat, jest wysterylizowana, zaszczepiona.
Jari
22 kwietnia 2012
Przyciąga wzrok w mgnieniu oka. Zachwyca wszystkich, całkiem z resztą słusznie. W amerkańskim filmie zapewne spływałby na nią blask w każdym kadrze. Piękna. Taka delikatna mgiełka. Aniołek. Aniołek? Nie do końca… Bo Jari to nie łatwy kot. Wewnętrzenie Jari jest skomplikowana, skrywa prawdziwe emocje i tak naprawdę sami nie do końca potrafimy ją określić. Zagadka, którą ciężko rozszyfrować, choć niewątpliwie dokonanie tego da ogromną satysfakcję. Niepewna, zamknięta w sobie, nie dopuszcza ludzi do swojego świata. Wydaje się lubić ludzi, ale ma wyrazisty charakter i nie jest przytulanką, która pozwoli na wszystko. Bywa nerwowa. Humorzasta. Pogubiła się. Sprawia wrażenie bezsilnej, nie rozumie co się dzieje, dlaczego straciła dom i znalazła się w schronisku. Być może stąd gwałtowne zmiany w nastroju, charakterność. Potrafi nagle złapać ząbkami za rękę, podrapać, choć sekundę temu pozwalała na głaski; czasem krzyczy na ludzi. Nie znamy jej przeszłości, być może ktoś ją kiedyś skrzywdził. Nie wiemy, dlaczego Jari tak się zachowuje. I nie możemy zapewnić, że w nowym domu się wyciszy, złagodnieje. Ale wierzymy, że zasługuje na swoją szansę i że czas, miłość, człowiek i dom mogą wiele zdziałać.
Jari ma około pół roku, jest zaszczepiona, wysterylizowana, przebywa w schronisku w Katowicach od 14 kwietnia, jej numer to K132/12. Szuka odpowiedzialnego, cierpliwego, spokojnego,doświadczenego domu, bez małych dzieci. Bardzo potrzebuje swojej szansy i człowieka, który spróbuje ją rozszyfrować.
Daisy
08 kwietnia 2012Daisy była szczęśliwa. Mieszkała wraz z opiekunem. Miała wszystko. Zmieniło się to nagle. Opiekun wyjechał za granicę wskutek czego przekazał kotkę pod opiekę swojej mamie. Nowej opiekunce wystąpiła alergia, która zmusiła do oddania Daisy do schroniska. Teraz Daisy zaczyna od nowa. Niechciana, zagubiona nie potrafiła odnaleźć się w schronisku. Tęskniąc za opiekunem, rozżalona siedziała w kącie. Daisy. Kochana Daisy ma 10 lat. Szuka dobrego domku który jej nie opuści i zapewni spokój. Na widok człowieka, baaa na dźwięk jego wychodzi i tuli się do ręki gruchając zachęcająco ale i smutnie. Prycha na inne koty. Dlaczego? Bo czuje się przy nich niepewnie. Jak każdy z nas i ona boi się rzeczy nowych tego co niewiadome, ale chce zacząć od nowa. Zakochaj się w Daisy. Poznaj jej tajemnice. Daisy to grzeczny, subtelny pieszczoszek który będzie wiernym towarzyszem. Daisy jest wysterylizowana, kuwetkowa w katowickim schronisku od 17ego marca 2012 roku o numerze schroniskowym 95/12.
Kumala
01 kwietnia 2012
Śliczna Kumala wciąż nieśmiała. Oczy wpatrujące się cicho w ciebie, z niepewnością ale i utęsknieniem. Dała się poznać jako przestraszony dzikusek. Nie znała człowieka od tej strony. Właściwie nie znała człowieka wcale. Od tamtego czasu zmieniło się wiele. Zaczęła ufać. Obecnie jest na dobrej drodze by zostać prawdziwym miziakiem. Boi się gwałtownych ruchów. Na rękach głaskana mruży oczy, rozpływa się i uspokaja. Młoda, delikatna o mięciutkim futerku. Wobec innych kotów neutralna. Kumala przebywa w katowickim schronisku od 19ego stycznia 2012 roku. Jest zaszczepiona, wysterylizowana, kuwetkowa. Numer schroniskowy 28/12.
Oberon
01 kwietnia 2012
Oberon – kocurek zachwycający. Uwielbia rozmawiać z człowiekiem, mruczy do ucha jak dobrze byłoby mieć swój własny kąt, który miał jeszcze kilka tygodni temu. Trafił do schroniska po śmierci opiekuna wraz z Eloną. Niechciani przez nikogo, głodni i wystraszeni. Oberon mimo tego jest ufnym, otwartym kocurkiem. Z rączek sprytnie się wymyka ale do rąk tuli z krzepiącą czułością. Zapamiętale i jak najdłużej. Być blisko człowieka. Pieszczoch. Swobodny, barankuje leciutko, wywołując uśmiech na twarzy. Jego troski odchodzą w kąt, twoje umykają szybko. Poznaj Oberona. On czeka na Twoją przyjaźń. Oberon przebywa w katowickim schronisku od 13ego marca 2012 roku. Wykastrowany, zaszczepiony, młody, numer schroniskowy kocurka 94/12.
Sasza
27 marca 2012
Sasza trafiła do schroniska z powodu alergii dziecka. Puszysta, o zachwycających frędzelkach na uszach, przypomina wyglądem małego rysia. Zna swoją wartość, jest pewna siebie i otwarta. Uwielbia przebywać w towarzystwie ludzi lecz miewa humorki. Ma charakter i potrafi pacnąć łapką. Jednak spowodowane jest to stresem w jakim przebywa gdyż jest domatorką i nie przepada za innymi kotami. W schronisku zaklimatyzowała się dość szybko lecz widać, że brakuje jej własnego domku i opiekuna. Sasza to trzyletnia kotka, jest zaszczepiona i wysterylizowana, kuwetkowa. W schronisku od 24ego lutego 2012 roku. Numer schroniskowy kotki 73/12.
Pandora
17 marca 2012
Patrzysz i nie wie co myśleć. Wyciagasz rękę i drży. Przemawiasz, ale to jej nie uspakaja. Próbujesz pogłaskać, a ona kurczy się w sobie. Gładzisz futro i słychać fuk. Rozgląda się, łapie moment i odskakuje. A Ty widzisz uciekający strach.
Pandora, kot który boi się ludzi, orzech trudny do zgryzienia. Kiedy tu trafiła, była bojącym się dotyku kolczastym kotem. Teraz na ten dotyk już pozwala, choć wciąż odczuwa trwogę. Nie reaguje też już taką paniką, jak dawniej. Nadal się boi, nadal jest bardzo, bardzo strachliwa i wycofana, nadal człowiek przebiera dla niej postać Buki. A jednak widzimy szansę na jej oswojenie, na przyjaźń między nią a człowiekiem.
Pandora jest młoda, wysterylizowana, zaszczepiona, ma numer K29/12, w schronisku od 19 stycznia.
Ultra
17 marca 2012
Ultra. Niewielka, pełna niepokoju. Serce drży, ‘uciekaj’ – nakazuje. I uciekają łapki. Postaraj się, a dogonisz ją i złapiesz. Łapki nie są szybkie. Weź ją teraz, da się, nie jest to niewykonalne. Weź i zanieś do kosza. A ona skuli się tam, będzie starała wtopić się w wiklinę. Nie, nie myśl, że to straszne, że ona się ciebie boi, że patrzy tak…Tak, boi się ciebie, ale nie myśl o tym. Twój niepokój potęguje jej niepewność. Zostawić ją, myślisz, zostawić sobie samej, nie łapać, jeśli nie tego chce. Nie, nie zostawiaj jej, daj jej szansę. Teraz się boi, tak, ale kiedyś przestanie, przestanie, jeśli dasz jej szansę. Usiądź przy koszu z Ultrą. Poczekaj moment, serce jej niespokojne zwolni rytm. Wtopiona w kosz. Podkulone łapki. Boi się, tak, ale nie myśl o tym. Dotknij jej futra, nie zważaj na syk. Pogłaszcz ją. Kreśl kółka wzdłuż kręgosłupa. Nie patrz w jej oczy, nie wykonuj nagłych ruchów. Głaszcz, kreśl kółka. Wtedy dostrzeżesz, że mruży oczy. Uspokaja się. A otwierając oczy, nie szuka zagrożeń. Na moment zostawiasz ją samą w koszu, odchodzisz, a gdy wracach, ona tam wciąż jest. Niewielka, mniej pełna niepokoju….
Ultra nie jest kotką dziką, jest natomiast wystraszona, niepewna, nie najlepiej radzi sobie w nowej sytuacji, jaką jest trafienie do schroniska. Pogłaskanie jej na otwartej przestrzeni nie jest zadaniem łatwym, jeśli się ją jednak już złapie, nie gryzie, nie drapie, usiłuje uciekać, ale nie ma w tym agresji, jest tylko strach. Ultra ma szansę zmienić zdanie o świecie ludzi i przyłączyć się do ich życia. Być może nigdy nie będzie odważna, ale wierzymy, że, jeśli zaufa, jest w stanie zaprzyjaźnić z kuchnią, jej cichszymi dźwiękami, z pukaniem do drzwi, fotelem i biurkiem. Wierzymy, że będzie w stanie całkiem pewnie rozmawiać z ludźmi. Jeśli nie boisz się wyzwanie, masz serca dla zwierząt i jesteś cierpliwy, jeśli chciałbyś ocalić świat zagubionej Ulterce, nie wahaj się, ocal. Ultra jest młodą – roczną – kotką wysterylizowaną i zaszczepioną, przebywa w schronisku w Katowicach.
Dusia
10 stycznia 2012
Dla Dusi świat skończył się 29 października 2011 roku, kiedy po śmierci właściciela trafiła do schroniska. Była przerażona, zdezorientana. Niechętnie jadła, chciała zniknąć. Stała się kłębkiem stresu o wielkich oczach, poruszającym się na ugiętych łapach. Jednak dzień po dniu dochodziła do siebie, obecnie zdecydowanie ma w sobie więcej odwagi i jest bardziej przychylna ludziom. To kochany, miły, towarzyski, choć trochę humorzasty kot. Lubi ludzi, podchodzi sama do nich, zagląda w oczy, trzyma się blisko. Bardzo potrzebuje swojego człowieka. Podaruj Dusi nowy świat. Spraw, by jej oczy nie były takie smutne… Dusia jest wysterylizowana, zaszczepiona, ma 11 lat. Szuka cierpliwego domu.
