Księga gości
Dodaj wpis
(58)
| (58) Isen 30 kwiecieñ 2012, 23:37 |
lucy pickering - Michal and Dorota- my wednidg photos are absolutely fabulous! Every time I look through them I relive little moments of all the different overwhelming wonderful emotions I experienced on that day. Thank you both so much. For anyone looking for photographers i cannot recommend these guys highly enough-professional, good-looking, discreet, talented and naturally comfortable amongst all my guests apart from my husband you guys were the best bet of my big day!
| (57) Bogusia 26 kwiecieñ 2012, 20:39 |
Hejj :) Kocham kotki, a najbardziej Mini- moją kotke, która reaguje na gwizdanie i dzisiaj przyniosła mi jaszczurke, by się nią pochwalić.Nie rozumiem jak można zznęcać się nad zwierzętami pozdrawiam wszystkich fanów kotków bo one są słodkie. :D
| (56) flomax 25 kwiecieñ 2012, 10:04 |
What Guardiola? flew out of the Champions League, Spanish Cup for Real Madrid too. Something needs to be changed? What do you think?
flomax
flomax
| (55) Barbara 11 kwiecieñ 2012, 11:36 |
Poświątecznnie pozdrawiamy z Fionką!
W Święta najbardziej smakuje coś wędzonego, kuszącego zapachem. A dopominać to się Fiona potrafi:)))
W Święta najbardziej smakuje coś wędzonego, kuszącego zapachem. A dopominać to się Fiona potrafi:)))
| (54) Sprzedaż mieszkań Kraków 16 luty 2012, 16:15 |
Świetna stronka!
| (53) oskar 13 styczeñ 2012, 21:23 |
CZESC!
JESTEM KOCUREM, MAM NA IMIE MINIBAR, DLATEGO, ZE - CO ZJADLEM TO ZWYMIOTOWALEM, A JESC MOGLEM TYLKO MINI-PORCJE.
BYLEM CHYBA UMIERAJACY, NIE MIALEM W OGOLE SILY.
PEWNEGO DNIA DO SCHRONISKA PRZYSZEDL PAN Z PANIA, WZIELI MNIE NA RECE ALE PO CHWILI ZNOW WLOZYLI DO KLATKI. WTEDY STRACILEM WSZELKA NADZIEJE. ODWROCILEM SIE NA BOK I CHCIALEM UMRZEC. PO CHWILI JEDNAK TEN PAN OTWORZYL KLATKE I PONOWNIE ZABRAL MNIE NA RAMIE A JA JUZ GO NIE PUSCILEM....
PO CZTERECH MIESIACACH WYZDROWIALEM.
WIEM, CO ZNACZY SAMOTNOSC I GLOD. CZLOWIEKU, NIE WYOBRAZASZ SOBIE, CO MY KOTY PRZEZYWAMY BEZ DOMU I JEDZENIA. POMOZ NAM!!!!!!!!
JESTEM KOCUREM, MAM NA IMIE MINIBAR, DLATEGO, ZE - CO ZJADLEM TO ZWYMIOTOWALEM, A JESC MOGLEM TYLKO MINI-PORCJE.
BYLEM CHYBA UMIERAJACY, NIE MIALEM W OGOLE SILY.
PEWNEGO DNIA DO SCHRONISKA PRZYSZEDL PAN Z PANIA, WZIELI MNIE NA RECE ALE PO CHWILI ZNOW WLOZYLI DO KLATKI. WTEDY STRACILEM WSZELKA NADZIEJE. ODWROCILEM SIE NA BOK I CHCIALEM UMRZEC. PO CHWILI JEDNAK TEN PAN OTWORZYL KLATKE I PONOWNIE ZABRAL MNIE NA RAMIE A JA JUZ GO NIE PUSCILEM....
PO CZTERECH MIESIACACH WYZDROWIALEM.
WIEM, CO ZNACZY SAMOTNOSC I GLOD. CZLOWIEKU, NIE WYOBRAZASZ SOBIE, CO MY KOTY PRZEZYWAMY BEZ DOMU I JEDZENIA. POMOZ NAM!!!!!!!!
| (52) oskar 13 styczeñ 2012, 21:21 |
CZESC!
JESTEM KOCUREM, MAM NA IMIE MINIBAR, DLATEGO, ZE - CO ZJADLEM TO ZWYMIOTOWALEM, A JESC MOGLEM TYLKO MINI-PORCJE.
BYLEM CHYBA UMIERAJACY, NIE MIALEM W OGOLE SILY.
PEWNEGO DNIA DO SCHRONISKA PRZYSZEDL PAN Z PANIA, WZIELI MNIE NA RECE ALE PO CHWILI ZNOW WLOZYLI DO KLATKI. WTEDY STRACILEM WSZELKA NADZIEJE. ODWROCILEM SIE NA BOK I CHCIALEM UMRZEC. PO CHWILI JEDNAK TEN PAN OTWORZYL KLATKE I PONOWNIE ZABRAL MNIE NA RAMIE A JA JUZ GO NIE PUSCILEM....
PO CZTERECH MIESIACACH WYZDROWIALEM. KOCHAM SWOICH PANCIOW, ONI MNIE TEZ I JESTEM SZCZESLIWY.
TO MOJA HISTORIA A NA KONIEC TO: WIEM, CO ZNACZY SAMOTNOSC I GLOD. CZLOWIEKU, NIE WYOBRAZASZ SOBIE, CO MY KOTY PRZEZYWAMY BEZ DOMU I JEDZENIA. POMOZ NAM!!!!!!!!
Mysle, ze to napisalby MINIBAR,nasz ukochany KOTEK ze schroniska, chociaz, kto go tam wie, he, he....
Jego wlasciciele.
JESTEM KOCUREM, MAM NA IMIE MINIBAR, DLATEGO, ZE - CO ZJADLEM TO ZWYMIOTOWALEM, A JESC MOGLEM TYLKO MINI-PORCJE.
BYLEM CHYBA UMIERAJACY, NIE MIALEM W OGOLE SILY.
PEWNEGO DNIA DO SCHRONISKA PRZYSZEDL PAN Z PANIA, WZIELI MNIE NA RECE ALE PO CHWILI ZNOW WLOZYLI DO KLATKI. WTEDY STRACILEM WSZELKA NADZIEJE. ODWROCILEM SIE NA BOK I CHCIALEM UMRZEC. PO CHWILI JEDNAK TEN PAN OTWORZYL KLATKE I PONOWNIE ZABRAL MNIE NA RAMIE A JA JUZ GO NIE PUSCILEM....
PO CZTERECH MIESIACACH WYZDROWIALEM. KOCHAM SWOICH PANCIOW, ONI MNIE TEZ I JESTEM SZCZESLIWY.
TO MOJA HISTORIA A NA KONIEC TO: WIEM, CO ZNACZY SAMOTNOSC I GLOD. CZLOWIEKU, NIE WYOBRAZASZ SOBIE, CO MY KOTY PRZEZYWAMY BEZ DOMU I JEDZENIA. POMOZ NAM!!!!!!!!
Mysle, ze to napisalby MINIBAR,nasz ukochany KOTEK ze schroniska, chociaz, kto go tam wie, he, he....
Jego wlasciciele.
| (51) oskar 13 styczeñ 2012, 21:18 |
CZESC!
JESTEM KOCUREM, MAM NA IMIE MINIBAR, DLATEGO, ZE BYLEM BARDZO CHORY - CO ZJADLEM TO ZWYMIOTOWALEM, A JESC MOGLEM MINI-PORCJE A I TAK WSZYSTKIM WYMIOTOWALEM.
BYLEM CHYBA UMIERAJACY, NIE MIALEM SILY CHODZIC ANI PODNOSIC SIE Z LOZKA.
PEWNEGO DNIA DO SCHRONISKA PRZYSZEDL PAN Z PANIA, WZIELI MNIE NA RECE ALE PO CHWILI ZNOW WLOZYLI DO KLATKI. WTEDY STRACILEM WSZELKA NADZIEJE. ODWROCILEM SIE NA BOK I CHCIALEM UMRZEC. PO CHWILI JEDNAK TEN PAN OTWORZYL KLATKE I PONOWNIE ZABRAL MNIE NA RAMIE A JA JUZ GO NIE PUSCILEM....
PO CZTERECH MIESIACACH WYZDROWIALEM. KOCHAM SWOICH PANCIOW BARDZO, ONI MNIE TEZ I JESTEM SZCZESLIWY.
LUBIE DEMOLOWAC DONICZKI, WSKAKIWAC NA SZCZYT CHOINKI LUB NA GLOWE PANCIA I PANCI, GDY SPIA.
TO MOJA HISTORIA A NA KONIEC TO: WIEM, CO ZNACZY SAMOTNOSC I GLOD. CZLOWIEKU, NIE WYOBRAZASZ SOBIE, CO MY KOTY PRZEZYWAMY BEZ DOMU I JEDZENIA. POMOZ NAM!!!!!!!!
Mysle, ze to napisalby MINIBAR,nasz ukochany KOTEK ze schroniska, chociaz, kto go tam wie, he, he....
Jego wlasciciele.
JESTEM KOCUREM, MAM NA IMIE MINIBAR, DLATEGO, ZE BYLEM BARDZO CHORY - CO ZJADLEM TO ZWYMIOTOWALEM, A JESC MOGLEM MINI-PORCJE A I TAK WSZYSTKIM WYMIOTOWALEM.
BYLEM CHYBA UMIERAJACY, NIE MIALEM SILY CHODZIC ANI PODNOSIC SIE Z LOZKA.
PEWNEGO DNIA DO SCHRONISKA PRZYSZEDL PAN Z PANIA, WZIELI MNIE NA RECE ALE PO CHWILI ZNOW WLOZYLI DO KLATKI. WTEDY STRACILEM WSZELKA NADZIEJE. ODWROCILEM SIE NA BOK I CHCIALEM UMRZEC. PO CHWILI JEDNAK TEN PAN OTWORZYL KLATKE I PONOWNIE ZABRAL MNIE NA RAMIE A JA JUZ GO NIE PUSCILEM....
PO CZTERECH MIESIACACH WYZDROWIALEM. KOCHAM SWOICH PANCIOW BARDZO, ONI MNIE TEZ I JESTEM SZCZESLIWY.
LUBIE DEMOLOWAC DONICZKI, WSKAKIWAC NA SZCZYT CHOINKI LUB NA GLOWE PANCIA I PANCI, GDY SPIA.
TO MOJA HISTORIA A NA KONIEC TO: WIEM, CO ZNACZY SAMOTNOSC I GLOD. CZLOWIEKU, NIE WYOBRAZASZ SOBIE, CO MY KOTY PRZEZYWAMY BEZ DOMU I JEDZENIA. POMOZ NAM!!!!!!!!
Mysle, ze to napisalby MINIBAR,nasz ukochany KOTEK ze schroniska, chociaz, kto go tam wie, he, he....
Jego wlasciciele.
| (50) Olga 8 styczeñ 2012, 11:18 |
Jestem właścicielką czarnego kotka zabranego cztery lata temu z piwnicy miał bardzo małe szanse na przeżycie ale została otoczony opieką weterynaryjną chyba już na ostatni dzwonek dzisiaj jest z nami piękny zdrowy nie sprawiający żadnego kłopotu no poza jednym jest okropnym łakomczuchem kocham go bardzo nie wyobrażam sobie życia bez niego.Coraz częściej nachodzą mnie myśli o drugim kotku jeśli się zdecyduję na pewno będzie to kotek ze schroniska POZDRAWIAM
| (49) Ela z mamą: 7 styczeñ 2012, 19:57 |
Dziś,7 stycznia 2012 roku,adoptowałyśmy czarnego Astora.Zamysł był na bura kotkę,Agatkę,ale siła przekonywania,niezwykle dobrej Opiekunki Kotów,sprawiła,że Astor rozpoczął nowy etap swojego życia:)Póki co,zwiedza każdy kąt mieszkania,w wolnej chwili,wyleguje się na ciepłych kolanach,i wdzięcznie mruczy.Co prawda,kiedy słyszy 2 Łobuziaków,zmyka do "mysiej dziury",a kiedy zapadnie cisza,wychodzi,i prostuje swoje kosteczki:)Czarny Astor,o zielonych oczach,spełnia nasze oczekiwania,polecamy adopcję zwierząt,są wdzięczne,jak my:)
| (48) Agnieszka 26 grudzieñ 2011, 22:33 |
Wspaniala sprawa, wspaniale opisy kocich losów !
Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku 2012 !!
Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku 2012 !!
| (47) Barbara 22 grudzieñ 2011, 01:16 |
Dużo spokoju i radości podczas Świąt Bożego Narodzenia i samych ciepłych chwil i zrozumienia od ludzi, które tak podnosi na duchu... w Nowym Roku życzy
Barbara
Barbara
| (46) Barbara 22 grudzieñ 2011, 01:16 |
Dużo spokoju i radości podczas Świąt Bożego Narodzenia i samych ciepłych chwil i zrozumienia od ludzi, które tak podnosi na duchu... w Nowym Roku życzy
Barbara
Barbara
| (45) Agata 14 grudzieñ 2011, 23:09 |
KOcham koty i mam ich 11 a Wy jesteście wspaniali...
| (44) Agata 14 grudzieñ 2011, 23:08 |
KOcham koty i mam ich 11 a Wy jesteście wspaniali...
| (43) Barbara 9 grudzieñ 2011, 20:42 |
Z początkiem listopada wzięłam ze schroniska Fionę. Czarna dymna dziesieciolatka. trochę "charakterna", jak ją opisała opiekunka. I rzeczywiście. Fiona mruczała, fukała i była zdystansowana. Ale na początku. Uczyłyśmy i uczymy się nawzajem, bo to jej nowy dom, a i mój pierwszy kotek.
Już nie ucieka, nie boi się mojej Suni, choć nadal zachowuje kilkucentymetrowy dystans - tak na wszelki wypadek! No i jest fajnym przytulakiem - już nawet sama dopomina się drapania. Chyba jej dobrze...
Cieszę się z Fiony...
Dobrze, że mogłam Wam pomóc i dobrze, że robicie taką wspaniałą robotę dla braci mniejszych...
To już mój czwarty bezdomny. Ja zawsze już będę miała zwierzaki ze schroniska.
Już nie ucieka, nie boi się mojej Suni, choć nadal zachowuje kilkucentymetrowy dystans - tak na wszelki wypadek! No i jest fajnym przytulakiem - już nawet sama dopomina się drapania. Chyba jej dobrze...
Cieszę się z Fiony...
Dobrze, że mogłam Wam pomóc i dobrze, że robicie taką wspaniałą robotę dla braci mniejszych...
To już mój czwarty bezdomny. Ja zawsze już będę miała zwierzaki ze schroniska.
| (42) Barbara 9 grudzieñ 2011, 20:42 |
Z początkiem listopada wzięłam ze schroniska Fionę. Czarna dymna dziesieciolatka. trochę "charakterna", jak ją opisała opiekunka. I rzeczywiście. Fiona mruczała, fukała i była zdystansowana. Ale na początku. Uczyłyśmy i uczymy się nawzajem, bo to jej nowy dom, a i mój pierwszy kotek.
Już nie ucieka, nie boi się mojej Suni, choć nadal zachowuje kilkucentymetrowy dystans - tak na wszelki wypadek! No i jest fajnym przytulakiem - już nawet sama dopomina się drapania. Chyba jej dobrze...
Cieszę się z Fiony...
Dobrze, że mogłam Wam pomóc i dobrze, że robicie taką wspaniałą robotę dla braci mniejszych...
To już mój czwarty bezdomny. Ja zawsze już będę miała zwierzaki ze schroniska.
Już nie ucieka, nie boi się mojej Suni, choć nadal zachowuje kilkucentymetrowy dystans - tak na wszelki wypadek! No i jest fajnym przytulakiem - już nawet sama dopomina się drapania. Chyba jej dobrze...
Cieszę się z Fiony...
Dobrze, że mogłam Wam pomóc i dobrze, że robicie taką wspaniałą robotę dla braci mniejszych...
To już mój czwarty bezdomny. Ja zawsze już będę miała zwierzaki ze schroniska.
| (41) Barbara 9 grudzieñ 2011, 20:41 |
Z początkiem listopada wzięłam ze schroniska Fionę. Czarna dymna dziesieciolatka. trochę "charakterna", jak ją opisała opiekunka. I rzeczywiście. Fiona mruczała, fukała i była zdystansowana. Ale na początku. Uczyłyśmy i uczymy się nawzajem, bo to jej nowy dom, a i mój pierwszy kotek.
Już nie ucieka, nie boi się mojej Suni, choć nadal zachowuje kilkucentymetrowy dystans - tak na wszelki wypadek! No i jest fajnym przytulakiem - już nawet sama dopomina się drapania. Chyba jej dobrze...
Cieszę się z Fiony...
Dobrze, że mogłam Wam pomóc i dobrze, że robicie taką wspaniałą robotę dla braci mniejszych...
To już mój czwarty bezdomny. Ja zawsze już będę miała zwierzaki ze schroniska.
Już nie ucieka, nie boi się mojej Suni, choć nadal zachowuje kilkucentymetrowy dystans - tak na wszelki wypadek! No i jest fajnym przytulakiem - już nawet sama dopomina się drapania. Chyba jej dobrze...
Cieszę się z Fiony...
Dobrze, że mogłam Wam pomóc i dobrze, że robicie taką wspaniałą robotę dla braci mniejszych...
To już mój czwarty bezdomny. Ja zawsze już będę miała zwierzaki ze schroniska.
| (40) Misiu 7 grudzieñ 2011, 15:13 |
Dziękuję za to, co robicie. Jesteście wspaniali. Od roku mieszka z nami kotek z waszego schroniska. Zabranie go do domu, było najlepszą decyzją w moim życiu.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
| (39) Jakub Kamiński 6 grudzieñ 2011, 14:34 |
Koty są wspaniałe a wasza działalność warta uznania.
| (38) Jakub Kamiński 6 grudzieñ 2011, 14:34 |
Koty są wspaniałe a wasza działalność warta uznania.
| (37) Jakub Kamiński 6 grudzieñ 2011, 14:33 |
Koty są wspaniałe a wasza działalność warta uznania.
| (36) Dominika 2 listopad 2011, 16:21 |
Witam .Jestem pod wielkim wrażeniem Państwa oddania dla słusznej sprawy ,choć nie dla wszystkich tak oczywistej .Dostałam od Państwa wspaniałego przyjaciela ,kota o wdzięcznym imieniu Alvaro .Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego .Ps.Alvaro ma się bardzo dobrze i pozdrawia :)
| (35) Dominika 2 listopad 2011, 16:21 |
Witam .Jestem pod wielkim wrażeniem Państwa oddania dla słusznej sprawy ,choć nie dla wszystkich tak oczywistej .Dostałam od Państwa wspaniałego przyjaciela ,kota o wdzięcznym imieniu Alvaro .Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego .Ps.Alvaro ma się bardzo dobrze i pozdrawia :)
| (34) Tolo 28 pa¼dziernik 2011, 21:03 |
Był w tym schronisku taki Tolo - czarno-biały, uroczy kotek (podawał łapkę [hehe]). Słodki był
