Bunia – jest starszą kilkunastoletnią kotką, której perfidnie pozbyto się z domu gdy zaczęła chorować. W schroniskowej klatce była bardzo zestresowała i wystraszona, nie jadła. Tak trafiła pod naszą opiekę kilka miesięcy temu. Badania krwi wykazały, ze Bunia oprócz anemii i guzów na brzuchu ma problemy nerkowe. Mocznik nie był krytyczny, ale nerki były bardzo powiększone. Ta stara kotka przeszła wiele zabiegów i kuracji antybiotykowych. Musi jeść specjalistyczną karmę oraz prawdopodobnie do końca życia pozostanie na lekach. Dnia 08/11/2007 został przeprowadzony zabieg wycięcia gruczolaków sutków i macicy. Do tego jeszcze zęby z którymi Bunia musiała się pożegnać, bowiem oczyszczenie z kamienia i usuniecie jednego trzonowca i jednego kła nie rozwiązało stanu zapalnego w pyszczku. Bunia ma także regularna rujkę, zapewne przechodzi drugą młodość. Weterynarz stwierdził jednak, że sterylizacja w tym wieku jest już niebezpieczna.
Jak na starowinkę jest dość aktywna. Przechadza się z wdziękiem na swoich długich łapach, gada przy każdej nadarzającej się okazji i komentuje wszystko co widzi ;) Czasem też ofuczy inne koty ot dla zasady. Równocześnie jest łagodna i kochana, uwielbia wygrzewać się na parapecie w promieniach słońca, wylegiwać na kanapie i tulić.
Koteczka od dłuższego czasu przebywała w domu tymczasowym, który z uwagi na zaawansowany wiek Buni stał się jej domem stałym. Weterynarz ocenił jej wiek na nawet 14 lat. Wiemy, że nie może liczyć na adopcję realną, może jednak znajdzie się ktoś kto zechce wesprzeć Bunie i zaopiekować się nią wirtualnie.
03.2010 Od momentu wyciągnięcia ze schroniska Bunia przeżyła 3 lata. Odeszła szczęśliwa i kochana do końca.