Baśka (Lili)

Baśka. Atlantyk niemego spokoju, bezustannie od trzech lat oczekujący na dzień, w którym zakończy się oczekiwanie i opuści schronisko, by móc patrzeć na ściany, podłogę, widzieć to i czuć bezpieczeństwo. Baśce potrzebny jest człowiek, który doceni cichość i nieufność skrzywdzonego stworzenia, który popatrzy sercem i dostrzeże w niej coś więc niż przypruszony bielą pyszczek i szybko uciekające łapy. A przeciwnie- skupi uwagę na bystrych, inteligentnym i ciepłych oczach, które kryją w sobie smutną, a i trochę niekiedy radosną przeszłość. We wnętrzu, bogatym w ukrywane przed światem zewnętrznym, ciepło do człowieka. To fantastyczny Kot, wyjątkowa osobowość. Charakteryzuje ją łagodność i spokój, choć zarazem udawana nieufność i dystans. Nie potrafi mruczeć. Przemawia przez nią cisza. Sztuka mruczenia jest trudna, nieosiągalna w zdobyciu, jeśli naukę tę zakłóca Oczekiwanie: wypatrywanie, ponieważ można przeoczyć Tego Człowieka, nasłuchiwanie, bo może ten szelest to nadchodzące ocalenie przed samotnością. Nie nauczy się mruczeć schronisku. Ukończenie tej nauki może zapewnić tylko dom i człowiek.

Ten delikatny i cichy Kot tak bardzo długo już czeka w Katowickim schronisku dla zwierząt. Popatrz sercem. I ocal. Basia jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, kilkuletnia. Czeka na kogoś, kto podaruje jej nowy świat…

18 lutego Baśka została najszczęśliwszą Wrocławianką:)
Dostała niebywałą szansę na nowe życie.
Jej nowej Pani z całego serca dziękujemy za dom dla tej straszej, dzikawej kotki…
Basiu – Lili, powodzenia:) Nabieraj zaufania.